Program i wizja urzędu

Jak rozumiem rolę RPO?

Chcę Polski otwartej, w której wszyscy czujemy się bezpieczni. Rzecznik Praw Obywatelskich jest dla mnie tą instytucją, która daje głos i bezpieczną przestrzeń wszystkim, którzy potrzebują wsparcia – na skutek niekorzystnych dla nich przepisów prawnych, niesprawiedliwych czy niezgodnych z prawem wyroków sądów, niewłaściwego działania instytucji publicznych. Rzecznik jest ich sojusznikiem.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich powinno być przestrzenią wspólną, obywatelską. Chciałabym żeby ten urząd – na miarę 21 wieku – był otwarty, a nie odległy siłą swojej urzędniczej powagi i autorytetu. Otwartość widoczna powinna być w każdym aspekcie – od tworzenia miejsca do rozmowy ludzi z Rzecznikiem i ludzi ze sobą, po język którym posługują się urzędnicy Biura. Otwartość w szczególności dotyczy komunikacji – także tej cyfrowej.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich to zespół 300 niezwykle doświadczonych i kompetentnych ludzi. Ludzi, którzy postrzegają swoją rolę jako służbę Polsce i jej mieszkańcom. Nie ma takiego drugiego urzędu.

Dlaczego ja?

Do tej roli przygotowało mnie ostatnie 15 lat mojego zawodowego życia. Mam 10-letnie doświadczenie pracy w dużym zespole kancelarii prawnej. Od 10 lat prowadzę przed sądami sprawy z zakresu praw człowieka wspierając tych, którzy toczą nierówną walkę z urzędami, sądami, przepisami, instytucjami publicznymi. Przez ostatnie 5 lat pracowałam jako urzędniczka w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, gdzie odpowiadałam za strategiczne postępowania sądowe. U boku Rzecznika i w drodze do sądów zjechałam Polskę, spotykając się z samotnymi aktywistami walczącymi z fabrykami za płotem, rodzicami dzieci z niepełnosprawnością, działaczami społecznymi pracującymi z osobami w kryzysie bezdomności. Współtworzę przestrzeń do pracy ekspertów ponad podziałami – podczas posiedzeń okrągłego stołu do walki z patotreściami w internecie, w komisji ekspertów ds. przestrzegania praw obywatelskich w działalności służb specjalnych, przy ustalaniu standardów lekcji online w pierwszych tygodniach pandemii. Od 2016 r. wchodzę w skład Zespołu Analiz Systemowych przy Prezydencie RP. Tworzę i działam w kilku organizacjach społecznych – wszystkie skupione są wokół dialogu, łączenia ludzi, poszukiwania tego, co wspólne – ponad granicami wsi, miast, województw, wyznań, przekonań światopoglądowych.

Jestem kobietą, matką, prawniczką, córką emeryta. W 1989 r. miałam 7 lat. Nie interesują mnie rozgrzewane do czerwoności spory światopoglądowe, ideologie, podziały. Nie rozumiem nienawiści wobec jakiegokolwiek człowieka z uwagi na jego cechy. Chcę, żebyśmy wszyscy czuli się w Polsce u siebie.

Przez ostatnie 5 lat Polska ma dla mnie twarz pan Marka, bezrobotnego z Olsztyna, któremu groził zwrot dofinansowania na działalność która przywróciła mu pracę i godność; pani Anny, ofiary przemocy domowej z Leżajska; mamy 8-letniego Pawła chorego na chorobę rzadką; pana Tomasza z Białegostoku, ofiary wypadku drogowego spowodowanego przez kierowcę bez OC; dzielnych mieszkańców Rybnika walczących ze smogiem; prawie 100-letniej pani Stefanii, okrutnie potraktowanej przez dewelopera; Karola Tendery, dawnego więźnia Auschwitz, który życie poświęcił na walczenie o pamięć o tym miejscu; mieszkanki Łazisk Górnych walczącej z trującym fabrycznym powietrzem i wielu aktywistów i pracowników organizacji pozarządowych. Dla takich ludzi chciałabym przez kolejne lata pracować.

Jaką mam wizję sprawowania Urzędu?

WSPÓLNIE

Interesuje mnie wyłącznie współdziałanie. Rzecznik powinien tworzyć bezpieczną przestrzeń do rozmowy i wspólnego rozwiązywania wyzwań dla wolności i praw człowieka i obywatela w Polsce – poprzez rozmowę ekspertów, organizacji pozarządowych, grup społecznych, ludzi połączonych tym samym problemem, innych organizacji rzeczniczych. To w Biurze RPO jest szczególne miejsce na inicjowanie dyskursu o najtrudniejszych wyzwaniach dla praw człowieka w Polsce – i prawnicy z Biura powinni prowadzić te rozmowy w każdym województwie.

W szczególności, chcę prowadzić rozmowę z tymi, którzy służą mieszkankom i mieszkańcom Polski – z organizacjami pozarządowymi, urzędnikami samorządowymi, kościołami i związkami wyznaniowymi, aktywistami. Chcę także spotkać się z każdym posłem i senatorem i porozmawiać o wspólnocie wartości.

Postcovidowa rzeczywistość stwarza nowe możliwości: nie musimy się przemieszczać, żeby rozmawiać.

DLA LUDZI

Przez ostatnie lata w polskich urzędach zaszły ogromne zmiany. Urzędy otworzyły się na ludzi. Moim marzeniem jest kontynuować tę linię w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich: człowiek powierzający sprawę urzędowi powinien wiedzieć kto nad nią pracuje, kiedy może spodziewać się odpowiedzi, a jak ją dostanie – powinien ją rozumieć.

Chcę wzmacniać ludzi walczących o swoje prawa, zachęcić do zrezygnowania z obojętności, porzucenia „od zawsze tak było” oraz „i tak nic się nie zmieni” i wzięcia spraw w swoje ręce. Na bazie problemów wpływających do Rzecznika chcę stworzyć instrukcje obsługi dla każdego, by pomóc w indywidualnym reagowaniu i dać poczucie, że każda i każdy z nas ma siłę sprawczą.

W MAŁYCH I WIELKICH SPRAWACH

Rola Rzecznika Praw Obywatelskich wymaga łączenia dwóch perspektyw.

Z jednej strony – przypomina często pracę na ostrym dyżurze, wymaga reakcji natychmiast, w konkretnych sprawach ludzi, którym dzieje się krzywda. Z drugiej jednak – rolą rzecznika jest patrzeć daleko w przód, daleko poza perspektywę dziś czy jutro. Widzieć wyzwania, które będą wpływać na przyszłość Polski i prawa obywatelskie w kolejnych 10 czy 20 latach. Świat zmienia się błyskawicznie, wraz z nim trendy społeczne, natura, technologie – wszystko to niesie dla instytucji państwa obowiązek ciągłego dostosowywania systemu do tego, by jak najlepiej służył obywatelom, chronił ich i tworzył dobre warunki do życia. Rolą RPO jest stać na straży, by w tym systemie nigdy nie zapomniano o podstawowych prawach jednostki.

W mojej ocenie, takimi wielkimi wyzwaniami strategicznymi dla praw i wolności w Polsce są dziś:

  • Ochrona zdrowia: Każdy ma prawo do ochrony zdrowia – wskazuje to art. 68 ust. 1 Konstytucji. W ust. 2 mowa jest o zapewnieniu przez władze publiczne równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej. Oczywiste? Teoretycznie tak. To podstawowe prawo obywatelskie każdego mieszkańca Polski. Ale w rzeczywistości, równy dostęp do opieki zdrowotnej jest często iluzoryczny. Podczas spotkań w mniejszych gminach w Polsce wielokrotnie słyszałam, że ludzie nie mogą skorzystać z pomocy lekarzy specjalistów, bo nie mają jak pokonać kilkudziesięciu kilometrów do większej miejscowości, psychiatria dziecięca przeżywa kryzys, brakuje lekarzy geriatrów, utrudnione jest korzystanie osób w kryzysie bezdomności z niezbędnych świadczeń zdrowotnych, kryteria refundacji leków są często niejasne i niezrozumiałe. Setki tysięcy ludzi w Polsce nie mają szans na prostą wizytę u dentysty. To nie jest sytuacja, którą powinniśmy uznać za zło konieczne. O tym, na ile dojrzałe jest nasze państwo i nasza demokracja, świadczy to, jak traktowani są w nim najsłabsi – system zdrowia może i powinien być zarządzany tak, by w centrum był pacjent. Każdy.
  • Edukacja: prawo do nauki jest prawem każdego z nas (art. 70 ust. 1 Konstytucji). To zasada, która ma dać nam wszystkim równe szanse na podejmowanie świadomych decyzji w życiu, rozumienie świata, możliwość wybrania życiowej drogi, zarabiania, utrzymania domu i spełniania marzeń. To równy dostęp do edukacji jest mechanizmem, który powinien powodować, że dziecko z małej wsi dostaje te same narzędzia i ma takie same szanse na godne życie, jak to wychowane w zamożnej rodzinie w dużym mieście. To jedna z najważniejszych ról państwa – wyrównywać te szanse. Podobnie jak w odniesieniu do ochrony zdrowia, dostęp do edukacji wciąż jednak jest wypadkową infrastruktury – zależy od tego gdzie mieszkamy, w jakiej szkole uczą się nasze dzieci, od skomunikowania miejsca zamieszkania ze szkołą. Szanse nie są równe. Nierówności w zakresie prawa do edukacji szczególnie uwypukliła pandemia COVID-19: część dzieci znalazła się poza systemem edukacyjnym, w wielu szkołach nauczyciele borykali się z prowadzeniem zajęć przez brak środków i edukacji cyfrowej oraz zakłócanie lekcji przez osoby trzecie. To systemowe wyzwanie, które wymaga natychmiastowych reakcji.
  • Wsparcie dla seniorów: jak szacuje GUS, w Polsce w 2050 r. osób po 60 roku życia będzie 40%. Nasze społeczeństwo się starzeje i państwo musi poważnie przygotować się na to wyzwanie. Wymaga to rozwiązań systemowych, budżetowych, ale też publicznej dyskusji i solidarności międzypokoleniowej. Seniorzy powinni być objęci szczególną ochroną. Kluczowe pozostają kwestie godnej starości: problemu samotności, opieki nad starszymi członkami rodziny, dostępu do lekarzy specjalistów. To wszystko wymaga konkretnych decyzji i perspektywy ze strony rządzących – rolą RPO jest stanie na straży tego, by w gonitwie codziennego zarządzania nie umknęła nam jako społeczeństwu, ale przede wszystkim – instytucjom państwa – sprawa podstawowa: każdy z nas ma prawo do godnego życia. A starość jest tym momentem, który najdotkliwiej mówi nam wszystkim „sprawdzam”. Dla siebie, naszych rodziców, naszych dziadków i ich prawa do bezpieczeństwa – musimy sobie powiedzieć jasno: dziś organizacja opieki geriatrycznej jest wyzwaniem daleko ważniejszym niż niejeden abstrakcyjny polityczny spór, który otwiera wieczorne programy informacyjne.
  • Ochrona środowiska: Konstytucja przewiduje, że władze publiczne prowadzą politykę zapewniająca bezpieczeństwo ekologiczne nie tylko nam, ale i przyszłym pokoleniom (art. 74 ust. 1 Konstytucji). W rzeczywistości, zmiana klimatu jest w Polsce tematem spychanym na margines poprzez „upolitycznienie” i wciągnięcie jej w partyjne rozgrywki. Tymczasem, większość z nas obawia się sezonu grzewczego lub żyje przy zamkniętych oknach w towarzystwie wysypisk śmieci, fabryk, ferm przemysłowych. Problem dotyczy nas wszystkich, naszego życia i zdrowia. Często na polu walki stoją tylko organizacje pozarządowe lub pojedynczy aktywiści, jak poznana podczas spotkań regionalnych kobieta z Łazisk Górnych, którą wciąż mam przed oczami: matka samotnie walcząca, by w razie fabrycznej awarii jej dziecko mogło w dobrej kondycji dotrzeć do przedszkola. Rolą RPO jest nie tylko chronić nasze niezbywalne prawo do bezpieczeństwa i mówiąc wprost: szanse na życie w środowisku, które nas wspiera, a nie truje, ale też – RPO może i powinien wspierać wszelkie organizacje pozarządowe i oddolne działania zmierzające do ochrony klimatu i natury (art. 74 ust. 4 Konstytucji).
  • Bezpieczeństwo w internecie: coraz częściej żyjemy w świecie hybrydowym, w którym świat realny i wirtualny przenikają się. Świat cyfrowy jest jednak rzeczywistością nieuporządkowaną: nasze dane krążą bez kontroli pomiędzy instytucjami i firmami, algorytmy coraz częściej zastępują decyzje człowieka, również w  instytucjach publicznych, dzieci pozornie bezpieczne przed swoim komputerem – często trafiają na treści dla nich nieprzeznaczone. W trzeciej dekadzie XXI wieku zadaniem Rzecznika Praw Obywatelskich jest dostrzegać zagrożenia dla praw człowieka także w świecie wirtualnym i na nie reagować. Zadaniem RPO jest także cyfrowo otworzyć urząd na ludzi.