- „Lokalni aktywiści są dla mnie bohaterami. W małych miejscowościach, gdzie każdy zna każdego, potrzeba znacznie większej odwagi, by powiedzieć: nie zgadzam się, sprawdzam.”
- „Jeżeli ktoś jest emanacją władzy, powinien być dostępny dla mieszkańców. Nie widzę żadnego uzasadnienia, dlaczego radni mieliby być wyjęci spod tych standardów.”
- „Jeżeli jedynym argumentem przeciwko dopuszczeniu mieszkańców do debaty jest to, że zgłosi się zbyt wiele osób i obrady będą trwały dłużej, to nie jest to wartość, która może ograniczać prawo do partycypacji.”
- „Konsultacje społeczne muszą zapewniać realny wpływ mieszkańców. Jeżeli odbywają się dopiero po przygotowaniu gotowego projektu, stają się fikcją.”
– To jedne z najważniejszych wypowiedzi kandydatki na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, mec. Sylwii Gregorczyk-Abram, które padły podczas obywatelskiego wysłuchania poświęconego problemom społeczności lokalnych, zamykającego cykl naszych 10 spotkań z kandydatami, prowadzonych od 30 czerwca 2026 r. Spotkanie 16 lipca współprowadziły koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik” Anna Duniewicz i koordynatorka Zespołu Spraw Lokalnych Anna Gryta z Fundacji Miasto Obywatelskie Lubartów, która moderowała część dotyczącą spraw lokalnych. W obywatelskim wysłuchaniu uczestniczyli przedstawiciele organizacji strażniczych, aktywiści lokalni oraz osoby od lat zajmujące się monitoringiem funkcjonowania samorządów. Na polski język migowy spotkanie tłumaczył p. Jacek Zieliński z firmy Zamigam.
Rozmowa koncentrowała się na praktycznych problemach funkcjonowania demokracji lokalnej – od fasadowości udziału mieszkańców w debatach o stanie gminy, przez brak odpowiedzialności radnych wobec mieszkańców, po ograniczony dostęp do informacji publicznej, niewystarczającą jawność prac komisji rady oraz ochronę lokalnych aktywistów przed działaniami odwetowymi. Kandydatka wielokrotnie podkreślała, że jakość państwa najlepiej ocenia się właśnie na poziomie samorządu, ponieważ to tam prawa obywatelskie podlegają codziennemu testowi.
Demokracja zaczyna się w gminie
Jednym z głównych tematów spotkania była kondycja lokalnej demokracji.
Jak wskazywała mec. Gregorczyk-Abram, aktywiści działający w małych miejscowościach ponoszą znacznie większe ryzyko niż osoby angażujące się w działalność obywatelską w dużych miastach. To właśnie oni stają naprzeciw lokalnej władzy, często narażając się na ostracyzm, presję czy działania odwetowe.
Przypomniała, że urodziła się i wychowała w 18-tysięcznym Garwolinie. „To miasto mnie ukształtowało. (…) W małych miejscowościach konflikt z władzą wymaga bardzo silnego kręgosłupa, przywiązania do wartości, mówienia: Nie zgadzam się, sprawdzam”.
W ocenie kandydatki sposób traktowania lokalnych aktywistów stanowi jeden z najważniejszych testów jakości państwa prawa.
Fasadowe uczestnictwo mieszkańców
Istotna część dyskusji dotyczyła udziału mieszkańców w debacie nad raportami o stanie jednostek samorządu terytorialnego.
Podczas spotkania przedstawiono wyniki badań pokazujące, że obowiązujące przepisy praktycznie uniemożliwiają mieszkańcom korzystanie z tego prawa. W wielu województwach nie odnotowano ani jednego przypadku udziału mieszkańca w debacie, a obowiązek zebrania nawet kilkuset podpisów pełni funkcję skutecznej bariery.
Kandydatka przyznała, że wymogi te powinny zostać poddane ponownej ocenie i zadeklarowała otwartość na zmianę przepisów ułatwiających obywatelom udział w życiu publicznym.
Radny powinien być dostępny dla mieszkańców
Szeroko dyskutowano również o praktycznym wykonywaniu mandatu radnego.
Przedstawiono problem braku odpowiedzi radnych na korespondencję mieszkańców, braku obowiązkowych dyżurów, oficjalnych adresów e-mail czy corocznych sprawozdań z działalności.
Mec. Gregorczyk-Abram uznała, że trudno znaleźć jakiekolwiek konstytucyjne uzasadnienie dla takiego stanu rzeczy. W jej ocenie osoby wykonujące władzę publiczną powinny pozostawać dostępne dla obywateli, a obecny model wymaga zmian ustawowych.
Istnieje rozbieżność między prawem zapisanym a jego praktyczną realizacją w samorządach.
Brak sprawozdawczości: Obecnie radni nie mają ustawowego obowiązku publikowania corocznych sprawozdań z działalności, co uznano za brak elementarnego standardu weryfikacji władzy.
Dostępność dla mieszkańców: Wskazano konieczność wprowadzenia obowiązkowych dyżurów radnych oraz publikację ich oficjalnych adresów e-mail w BIP. Kontakt z mieszkańcami nie może ograniczać się do nieformalnych spotkań (np. „przy grillu”).
Komisje rady gminy: Wskazano na problem braku obowiązku nagrywania i publikowania obrad komisji, co ogranicza jawność procesu decyzyjnego przed sesjami plenarnymi.
Jawność nie może być fikcją
Jednym z najczęściej powracających tematów był dostęp do informacji publicznej.
Uczestnicy spotkania wskazywali na coraz częstsze powoływanie się przez urzędy na rzekome „nadużywanie prawa do informacji”, co prowadzi do ograniczania konstytucyjnego prawa obywateli do kontroli działalności władz publicznych.
Rozmawiano również o konieczności poprawy funkcjonowania Biuletynów Informacji Publicznej, publikowania odpowiedzi na petycje oraz zapewnienia łatwiejszego dostępu do informacji dotyczących działalności samorządów.
Utrudnienia systemowe: Urzędy często nadużywają argumentu o „nadużywaniu prawa do informacji” lub klasyfikują odpowiedzi jako „decyzje wewnętrzne”, aby uniknąć jawności.
Biuletyn Informacji Publicznej (BIP): Rozszerzenie katalogu informacji publikowanych obligatoryjnie w BIP (np. o informacje o nagrodach dla urzędników), co odciążyłoby sądy administracyjne od rozpatrywania skarg na bezczynność.
Konsultacje społeczne muszą mieć sens
Wiele uwagi poświęcono konsultacjom społecznym. Przedstawiciele organizacji strażniczych zwracali uwagę, że konsultacje bardzo często odbywają się dopiero po zakończeniu prac projektowych, kiedy mieszkańcy nie mają już realnego wpływu na planowane inwestycje.
Kandydatka zgodziła się z oceną, że konsultacje powinny być prowadzone na etapie tworzenia założeń, a nie po przygotowaniu gotowych projektów, ponieważ tylko wtedy realizują konstytucyjną zasadę partycypacji obywatelskiej.
Dostępność i prawa osób z niepełnosprawnościami
Osobny blok spotkania poświęcono dostępności procesu wyborczego dla osób głuchych i słabosłyszących.
Podkreślono, że osoby z niepełnosprawnościami muszą mieć możliwość zapoznania się z programami wyborczymi oraz wynikami wyborów w tym samym czasie i w takim samym zakresie jak pozostali obywatele.
Mec. Gregorczyk-Abram wskazała również na konieczność zapewnienia pełnej dostępności cyfrowej informacji publikowanych przez administrację publiczną.
Ochrona aktywistów i organizacji strażniczych
Istotnym wątkiem była również ochrona osób angażujących się w działalność obywatelską.
Podczas spotkania zwracano uwagę na zjawiska określane jako SLAPP i quasi-SLAPP – działania odwetowe wobec aktywistów obejmujące nie tylko postępowania sądowe, lecz również ostracyzm, uporczywe kontrole czy próby dyskredytowania społeczników.
Podkreślono potrzebę aktywnego zaangażowania Rzecznika Praw Obywatelskich w monitorowanie takich przypadków oraz wypracowanie skuteczniejszych standardów ochrony osób działających w interesie publicznym.
Dla mec. Gregorczyk-Abram lokalni aktywiści to „bohaterowie”, którzy wykazują się szczególną odwagą, stając naprzeciw władzy w środowiskach, gdzie „każdy zna każdego”. Ich sytuacja jest testem na faktyczne funkcjonowanie państwa na poziomie samorządowym.
Mechanizmy represji i przeciwdziałanie (SLAPP)
Zjawisko SLAPP i quasi-SLAPP: Aktywiści mierzą się nie tylko z pozwami, ale z całą paletą działań odwetowych: ostracyzmem, „karuzelą oskarżeń”, pomówieniami oraz uporczywymi kontrolami.
Implementacja dyrektywy anty-SLAPP: Wskazano na konieczność wykorzystania instrumentów unijnych (dyrektywa 2024/1069) do ochrony osób działających w interesie publicznym, przy jednoczesnym uwzględnieniu pozasądowych form nękania (legal harassment).
Rola RPO: Biuro RPO powinno pełnić funkcję partnera monitorującego interwencje w gminach, w których dochodzi do naruszeń wolności debaty, i rekomendować standardy naprawcze.
Petycje i inicjatywy obywatelskie
Zasada jawności i uczestnictwa obywateli w życiu publicznym (Art. 61 i 63 Konstytucji) wymaga wzmocnienia narzędziowego.
Podczas spotkania rozmawiano również o funkcjonowaniu ustawy o petycjach i obywatelskich mechanizmach wpływania na decyzje władz.
Wskazano na potrzebę:
- skrócenia terminu rozpatrywania petycji;
- obowiązku publikowania pełnych odpowiedzi w BIP;
- zapewnienia prawa do wysłuchania osoby lub grupy składającej petycję;
- umożliwienia elektronicznego składania podpisów pod inicjatywami obywatelskimi.
Uczestnicy wskazywali, że obecne mechanizmy zbyt często kończą się formalnym rozpatrzeniem sprawy bez rzeczywistego dialogu z mieszkańcami. Kandydatka podzieliła ten pogląd.
Ochrona praw obywatelskich zaczyna się w samorządzie
Podczas spotkania wielokrotnie podkreślano, że większość naruszeń praw obywatelskich ma miejsce właśnie na poziomie lokalnym. To tam mieszkańcy stykają się z problemami dostępu do informacji, ograniczania udziału w życiu publicznym, fasadowych konsultacji społecznych czy braku odpowiedzialności przedstawicieli władzy.
Kandydatka zadeklarowała gotowość wykorzystywania zarówno wystąpień generalnych, jak i działań legislacyjnych oraz strategicznych postępowań sądowych w celu wzmacniania standardów demokratycznych i ochrony praw obywatelskich w samorządach.
Media lokalne i przestrzeń cyfrowa
Dyskutowano też na temat implementacji Europejskiego Aktu o Wolności Mediów (EMFA). Zwrócono uwagę, że całkowita likwidacja prasy wydawanej przez samorządy w miejscach, gdzie nie istnieją media prywatne, mogłaby pogłębić deficyt informacyjny. Proponowane przez uczestniczące w spotkaniu organizacje strażnicze rozwiązania to:
- Zakaz promocji konkretnych włodarzy w tych mediach (szczególnie w kampanii).
- Zapewnienie ustawowej przestrzeni dla głosów mieszkańców i opozycji.
Blokowanie mieszkańców i usuwanie nieprzychylnych komentarzy w mediach społecznościowych urzędów
Podniesiono problem blokowania mieszkańców na oficjalnych profilach instytucji (np. Straży Granicznej czy urzędów miast). O ile moderacja w celu usunięcia hejtu jest uzasadniona, o tyle blokowanie konstruktywnej krytyki jest uznawane za naruszenie praw obywatelskich i wolności poglądów.
Wykluczenie i dostępność
Państwo nie może różnicować poziomu realizacji praw konstytucyjnych ze względu na kod pocztowy mieszkańca.
Informacje kierowane do mieszkańców muszą być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.
Wykluczenie transportowe
Kandydatka zgodziła się, że konieczne jest określenie „minimum transportu publicznego” dla każdego obywatela. Jest to kluczowe zwłaszcza dla seniorów na wsiach, którzy mierzą się z brakiem dostępu do lekarzy specjalistów.
Osoby głuche w procesie wyborczym
Zdiagnozowano problem „fasadowości” dostępności. Osoby głuche często nie mają możliwości zapoznania się z merytorycznym programem wyborczym kandydata, co ogranicza ich prawo do świadomego wyboru.
Dostępność cyfrowa
Konieczność audytów BIP i stron urzędowych pod kątem zgodności z ustawą o dostępności cyfrowej.
Kluczowe wnioski
- Lokalna demokracja wymaga odbudowy – obecne mechanizmy udziału mieszkańców w wielu przypadkach mają charakter wyłącznie formalny. Aktywiści w małych społecznościach mierzą się z unikalnymi formami nacisku (ostracyzm, bezpośrednie zależności od władzy), co wymaga szczególnego wsparcia ze strony RPO.
- Aktywiści lokalni wymagają silniejszej ochrony – szczególnie przed działaniami odwetowymi oraz quasi-SLAPP.
- Jawność życia publicznego wymaga wzmocnienia – zarówno poprzez reformę dostępu do informacji publicznej, jak i zwiększenie transparentności pracy radnych oraz komisji rad.
- Rzecznik Praw Obywatelskich powinien aktywnie wspierać organizacje strażnicze i wykorzystywać przysługujące mu instrumenty prawne do wzmacniania standardów demokratycznych w samorządach.
- Fasadowość mechanizmów partycypacji – Istniejące narzędzia, takie jak raporty o stanie gminy czy konsultacje społeczne, są często realizowane w sposób pozorny, uniemożliwiający realny wpływ mieszkańców na decyzje.
- Deficyt transparentności i odpowiedzialności radnych – Brak ustawowych obowiązków w zakresie sprawozdawczości radnych oraz brak sankcji za brak kontaktu z wyborcami prowadzi do erozji mandatu przedstawicielskiego.
- Niezbędna reforma dostępu do informacji – Konieczne jest uszczelnienie systemu udostępniania informacji publicznej, w tym doprecyzowanie obowiązków w Biuletynach Informacji Publicznej (BIP) oraz walka z nadużywaniem pojęcia „dokumentu wewnętrznego”.
- Wykluczenie systemowe – Problemy takie jak wykluczenie transportowe seniorów na wsiach oraz brak dostępności procesu wyborczego dla osób głuchych wymagają interwencji o charakterze systemowym.
Nasze działania na rzecz najwyższych standardów wyboru RPO wspiera Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców.
