Obywatele kontra grupy interesu – spotkanie z kandydatką na urząd RPO, mec. Sylwii Gregorczyk-Abram, dotyczące ochrony środowiska i klimatu, 16 lipca 2026

Anna Duniewicz

 

  • „Prawo do niezanieczyszczonego środowiska naturalnego powinno być uznawane przez polskie prawo jako jedno z praw człowieka. Mamy szereg wyroków sądów europejskich, które na to wskazują”.
  • „RPO może uczestniczyć przed ETPCz w sprawach dotyczących zmian klimatu, choćby w kontekście naruszania art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka”.
  • W sprawie niekonstytucyjności przepisów ustawy Prawo łowieckie: „Jestem fanką przystępowania do postępowań w sprawach, które są nowe, czy kiedy standard dopiero się tworzy”.
  • „Dostęp do roślinnych posiłków w szkołach to kwestia szeregu praw konstytucyjnych, m.in. prawo do ochrony zdrowia, prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wiem też, że obecny RPO podejmował w tym obszarze działania”.

 

To jedne z ważniejszych dla nas wypowiedzi kandydatki na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, mec. Sylwii Gregorczyk-Abram, które padły podczas dzisiejszego obywatelskiego wysłuchania poświęconego wyzwaniom w obszarze ochrony środowiska i klimatu. Spotkanie 16 lipca poprowadziła koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik”, Anna Duniewicz, a uczestniczyło w nim kilkanaście osób aktywistycznych działających na rzecz ochrony środowiska i klimatu. Na polski język migowy spotkanie tłumaczył p. Jacek Banaszczyk z firmy Zamigam.

Wśród poruszonych tematów były m.in. ekspansja ferm przemysłowych, brak transparentności w gospodarce łowieckiej i bariery w dostępie do informacji o stanie środowiska. Kandydatka na urząd RPO podkreślała konieczność wzmocnienia partycypacji społecznej i ochrony aktywistów, deklarując chęć korzystania z szerokiego wachlarza narzędzi prawnych, w tym litygacji strategicznej. Podjęliśmy również tematy wykluczenia transportowego, ochrony lasów oraz prawa obywateli do życia w czystym i bezpiecznym ekosystemie.

Zgodziliśmy się, że ochrona środowiska i klimatu to nie jest tylko „temat dla ekologów”. Katastrofa klimatyczna to zagrożenie egzystencjalne, które uderza w fundamenty naszych praw podstawowych. Polski Rzecznik Praw Obywatelskich musi też wspierać obywatel(k)i w starciu z wpływowymi grupami interesu i ich potężnym lobbingiem.

 

Prawo do ochrony przed skutkami zmian klimatu

Jak mówiła mec. Gregorczyk-Abram, współczesne orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) zmienia zasady gry. Przełomowy wyrok w sprawie KlimaSeniorinnen przeciwko Szwajcarii jasno wskazał: państwo ma pozytywny obowiązek chronić obywateli przed skutkami zmian klimatu. Kluczem jest Artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Jeśli klimat uniemożliwia nam godne życie, bierność państwa w tym zakresie narusza nasze prawa podstawowe.

W obliczu zagrożenia katastrofą klimatyczną Instytucja Rzecznika powinna pełnić aktywną rolę kształtowania standardów na poziomie międzynarodowym.

„RPO powinien natychmiast wskoczyć do postępowań przed ETPCz, by kształtować standardy ochrony. (…) Może i powinien składać opinie dotyczące naruszenia artykułu ósmego, gdy tylko nadarzy się taka okazja”.

 

Fermy przemysłowe jako zagrożenie dla środowiska i lokalnych mieszkańców

Problem ferm wielkotowarowych w Polsce to nie jest „uciążliwy zapach”. W samym 2024 roku Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska przeprowadziły 1959 kontroli, stwierdzając naruszenia w 356 przypadkach.

Mieszkańcy lokalnych społeczności mają prawo do czystego środowiska, czystej wody i ochrony przed uciążliwym sąsiedztwem ferm wielkopowierzchniowych. Inicjatywy ustawodawcze jak „ustawa o funkcji produkcyjnej wsi”, która dąży do ograniczenia stosowania Artykułu 144 Kodeksu cywilnego, naruszają te prawa.

 

„Myśliwskie państwo w państwie” i lasy poza kontrolą

Jak zauważa Zespół Ochrona Środowiska/Klimat Inicjatywy „Nasz Rzecznik”, gospodarka łowiecka i leśna w Polsce funkcjonuje dziś jak państwo w państwie. Właściciele gruntów mają iluzoryczne narzędzia sprzeciwu wobec polowań, a przeciętny spacerowicz ryzykuje życie, bo obwieszczenia o polowaniach są praktycznie niedostępne, a cały system archaiczny i nieprzejrzysty. Bezpieczeństwo w lesie dodatkowo ogranicza opór lobby myśliwskiego przed regularnymi badaniami lekarskimi, w tym badaniami wzroku, choć myśliwym nierzadko zdarza się mylić człowieka z dzikiem. Natomiast za nawet nieświadome „utrudnianie polowań” grozi kara pozbawienia wolności.

Skandalem prawnym jest również niewykonywanie wyroku TSUE z 2023 roku w sprawie gospodarki leśnej. Obecnie społeczeństwo nie ma realnych narzędzi zaskarżania planów urządzenia lasu, co oznacza, że wycinka może odbywać się bez jakiejkolwiek kontroli obywatelskiej. To też jest pole do działania Rzecznika.

 

Iluzja przestrzegania Konwencji z Aarhus

Choć w 2003 roku Polska ratyfikowała Konwencję z Aarhus, w praktyce prawo do informacji i udziału w decyzjach środowiskowych jest fikcją. Bez rzetelnej informacji o wielkich inwestycjach zagrażających środowisku, takich jak centra danych (data centers) czy elektrownie węglowe (jak w przypadku walki o ryby w Wiśle pod Kozienicami), społeczeństwo jest bezbronne. RPO musi wymusić na państwie standardy transparentności i przestrzeganie zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego.

 

Dieta roślinna jako test wolności sumienia

Dostęp do posiłków roślinnych w szkołach czy szpitalach to nie fanaberia, ale test na to, czy państwo szanuje wolność sumienia i prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami (Art. 48 Konstytucji).

Brak alternatywy roślinnej w placówkach publicznych to forma dyskryminacji. Państwo nie może zmuszać obywateli do łamania ich etycznych i światopoglądowych fundamentów.

 

Aktywiści pod lupą

Osoby i organizacje, które walczą o klimat i prawa zwierząt, coraz częściej stają się celem zastraszania. Strategiczne pozwy przeciwko partycypacji publicznej (SLAPPy) uderzają w aktywistów uczestniczących w debacie o transformacji energetycznej czy tych, którzy prowadzą interwencyjne odbiory zwierząt.

Niszczenie mienia, trucie zwierząt i potężny lobbing mają uciszyć głosy krytyczne. Nowoczesne biuro Rzecznika powinno być tarczą dla społeczeństwa obywatelskiego przed potężnym lobbingiem paliwowym i agro-przemysłowym.

 

Rzecznik, który „żongluje narzędziami”

Mec. Sylwii Gregorczyk-Abram chciałaby być RPO, która będzie egzekwować odpowiedzi od instytucji i organów państwa za wystąpienia Rzecznika. Chciałaby też aktywnie „żonglować narzędziami”: tam, gdzie zawodzi prośba, musi pojawić się litygacja strategiczna i obecność w sądach.

Rzecznik musi współpracować z organizacjami społecznymi, by wspólnie mapować najpilniejsze potrzeby i systemowe luki.

 

Ochrona środowiska i klimatu jako wyzwanie dla Urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich

Podczas spotkania zgodziliśmy się co do konieczności przedefiniowania ochrony środowiska i klimatu jako integralnych elementów praw człowieka. Kandydatka na RPO zidentyfikowała szereg systemowych dysfunkcji w polskim porządku prawnym, które czynią prawa obywatelskie w tym obszarze iluzorycznymi.

 

Kluczowe wnioski:

  • Prawa środowiskowe to prawa człowieka: Istnieje pilna potrzeba silniejszego powiązania ochrony środowiska z prawem do prywatności, życia rodzinnego i ochrony zdrowia (w oparciu o orzecznictwo ETPC, m.in. sprawę KlimaSeniorinnen).
  • Deficyt informacyjny: Największą barierą dla obywateli jest brak realnego dostępu do informacji o środowisku oraz fasadowość konsultacji społecznych.
  • Systemowy charakter naruszeń: Problemy takie jak ekspansja ferm przemysłowych czy gospodarka łowiecka nie są incydentalne, lecz wynikają z luk prawnych i nieskuteczności organów nadzorczych (np. Inspekcji Sanitarnej).
  • Otwartość na współpracę: Kandydatka deklaruje oparcie działań Biura RPO na ścisłej współpracy z organizacjami społecznymi i ekspertami, uznając ich wiedzę za kluczową w procesie litygacji strategicznej i formułowania wystąpień generalnych.

 

Szczegółowa analiza kluczowych obszarów tematycznych

  1. Dostęp do informacji i partycypacja społeczna (Konwencja z Aarhus)

 

W Polsce dochodzi do naruszeń trzech filarów Konwencji z Aarhus: dostępu do informacji, udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępu do wymiaru sprawiedliwości.

 

  1. Fermy przemysłowe i rolnictwo wielkotowarowe

 

Problem ferm przemysłowych został zdefiniowany jako naruszenie konstytucyjnych praw mieszkańców do ochrony zdrowia, prywatności oraz życia w bezpiecznym środowisku.

  • Skala problemu: Dane z 2024 roku wskazują, że na 1959 kontroli przeprowadzonych przez Wojewódzkie Inspektoraty Ochrony Środowiska, naruszenia stwierdzono w 356 przypadkach, co potwierdza systemowy charakter problemu.
  • Luki prawne: Brak skutecznych narzędzi egzekucyjnych dla Państwowej Inspekcji Sanitarnej w zakresie usuwania przekroczeń dopuszczalnych stężeń substancji chemicznych.
  • Zagrożenia legislacyjne: Zwrócono uwagę na projekt ustawy o „funkcji produkcyjnej wsi”, który może drastycznie ograniczyć prawa mieszkańców do ochrony przed uciążliwościami (m.in. poprzez ograniczenie stosowania art. 144 Kodeksu cywilnego).

 

  1. Gospodarka łowiecka i leśna

 

W obszarze istnieje silny konflikt między prawem własności a uprawnieniami myśliwych. Brak transparentności działań Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ).

  • Prawa właścicieli gruntów: Instrumenty sprzeciwu wobec polowań zbiorowych są oceniane jako nieskuteczne. Właściciele gruntów leśnych są zmuszeni do ciągłego śledzenia gminnych obwieszczeń o polowaniach, a ich realny wpływ na bezpieczeństwo własnej nieruchomości jest znikomy.
  • Standardy bezpieczeństwa: Podniesiono postulat przywrócenia obowiązkowych i okresowych badań wzroku oraz psychologicznych dla myśliwych. Obecna sytuacja, w której osoby z dostępem do broni palnej nie podlegają konieczności regularnych badań medycznych zagraża bezpieczeństwu publicznemu.
  • Gospodarka leśna: Kluczowym wyzwaniem jest wykonanie wyroku TSUE z 2023 r. dotyczącego możliwości zaskarżania Planów Urządzenia Lasu przez społeczeństwo.

 

  1. Klimat, energia i transport

 

Kandydatka uznaje zmiany klimatu za zagrożenie egzystencjalne, co wymaga od RPO aktywności w obszarze transformacji energetycznej. Warto zbadać, czy RPO podejmowal w przeszłości interwencje w tej sprawie.

  • Litygacja klimatyczna: RPO powinien aktywnie włączać się w postępowania przed ETPCz jako amicus curiae, wspierając ewolucję standardu ochrony praw człowieka w kontekście klimatu.
  • Wykluczenie transportowe: Brak dostępu do transportu publicznego w małych miejscowościach jest traktowany jako bariera w dostępie do edukacji, pracy i usług publicznych. Ciekawa jest koncepcja określenia „minimum transportowego” dla każdego obywatela.
  • Nowe technologie: Zasygnalizowano problem ogromnego zużycia wody przez planowane centra danych (Data Centers) oraz kwestię autoryzacji nowych technik genomowych (GMO) bez wystarczającej debaty społecznej.

 

  1. Ochrona aktywistów i edukacja

 

RPO powinien chronić osoby angażujące się w obronę środowiska przed działaniami typu SLAPP (strategiczne pozwy przeciwko partycypacji publicznej) oraz zastraszaniem.

  • Ochrona aktywistów: Wsparcie dla osób monitorujących fermy przemysłowe lub interweniujących w sprawach dobrostanu zwierząt, które padają ofiarą niszczenia mienia lub gróźb.
  • Dostępność: Postulat pełnej dostępności informacji o środowisku dla osób z niepełnosprawnościami (głuchych i niewidomych), co obecnie jest standardem często niedopełnianym przez instytucje publiczne.
  • Dieta a klimat: Uznano znaczenie edukacji w zakresie wpływu diety i intensywnej hodowli zwierząt na klimat. Kandydatka przychylnie odnosi się do postulatów dotyczących roślinnych posiłków w szkołach i placówkach publicznych.

 

Działania na rzecz najwyższych standardów wyboru RPO wspiera Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców.