- Przedłużanie zawieszenia prawa do azylu jest formą trwałego naruszenia prawa międzynarodowego (Klub Inteligencji Katolickiej).
- Grupa Granica alarmuje: na polsko-białoruskich przejściach granicznych trwają pushbacki, których ofiarami padają przedstawiciele grup wrażliwych: małoletni bez opieki, kobiety w ciąży, osoby z niepełnosprawnościami.
- Uchodźcy z Ukrainy wypchnięci z ośrodków przez ustawę wygaszającą – dzieci, wielodzietni samotni rodzice, seniorzy z emeryturami w wysokości kilkudziesięciu złotych – nie mają szans na pełne usamodzielnienie, choć pracują, jeśli tylko mogą. Zakładanie, że jest inaczej, jest tworzeniem fikcji.
- Chaos legislacyjny skutkuje wzrostem niechęci do migrantów: urzędnicy nie nadążają za zmianami przepisów i często rozbieżnymi interpretacjami i wyładowują frustrację na osobach uchodźczych.
- Skala dezinformacji i hejtu wobec osób z doświadczeniem migracji i uchodźstwa jest tak wielka, że żadna organizacja pozarządowa ani OZZ nie dadzą rady jej powstrzymać. Tu jest potrzebne zdecydowane działanie państwa.
5 sierpnia 2026 r. przedstawiciele kilkunastu organizacji społecznych zajmujących się prawami migrantów i uchodźców spotkali się z politykami i polityczkami na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Organizacji Pozarządowych i Społeczeństwa Obywatelskiego, aby przedyskutować społeczny projekt Ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony. Pod projektem podpisało się 86 organizacji. Równolegle Lewica zaproponowała inny, choć dotyczący częściowo podobnych kwestii projekt poselski.
Filip Rakoczy ze Stowarzyszenia Nomada, prezentując (jako współautor) projekt społeczny, podkreślił węzłowe problemy: zawieszenie prawa do azylu i detencję małoletnich, a w sprawie ochrony czasowej: brak dostępu do niej dla osób bez ważnego paszportu (przybywających z terenów okupowanych), zawężenie katalogu osób uprawnionych do zamieszkania w ośrodkach zakwaterowania zbiorowego, brak dostępu do pomocy medycznej dla osób niezdolnych do pracy, brak dostępu do adekwatnych narzędzi pomocy społecznej (zasiłek stały, interwencja kryzysowa), zawieszenie biegu terminów na rozpatrzenie wniosków o karty pobytu. Zwrócił uwagę na niezgodność polskiego prawa z prawem UE w tym zakresie. Przedstawił proponowane rozwiązania tych problemów.
Projekt Lewicy, który przedstawiła posłanka Anita Kucharska-Dziedzic, ma węższy zakres i odpowiada bezpośrednio na kryzys wynikający z pełnego wejścia w życie tzw. ustawy wygaszającej. Dotyczy zakwaterowania, świadczeń medycznych i społecznych dla osób z Ukrainy objętych ochroną czasową. Zakłada możliwość zakwaterowania w ośrodkach zakwaterowania zbiorowego dzieci pozostających pod opieką osób uprawnionych do zakwaterowania w OZZ, opiekunów dzieci w pieczy zastępczej, osób do 26. roku życia uczących się w trybie dziennym, emerytów, o ile nie pobierają polskiej emerytury równej minimalnej (lub wyższej) oraz samotnych rodziców; przywrócenie dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej; a także możliwość zapewnienia transportu podczas relokacji i w celach związanych z ochroną zdrowia.
W dyskusji poruszono wiele ważnych kwestii. Choć część polityków obecnych na posiedzeniu próbowała bronić słuszności przyjętych rozwiązań, argumentując je przede wszystkim możliwym prezydenckim wetem, i bagatelizować obecny kryzys, strona społeczna wskazała problemy praktyczne, które dobitnie udowadniają, że ten kryzys istnieje. Szczególnie znamienna była odpowiedź Joanny Jesis-Polewskiej z OZZ w Gorzowie Wielkopolskim na słowa ministra Macieja Duszczyka o tym, że problem z zakwaterowaniem w OZZ dotyczy rzekomo kilkuset osób, którymi powinny się zająć organizacje społeczne. Faktycznie różnica między liczbą osób zakwaterowanych tam pod koniec czerwca i lipca 2026 wynosi ok. 5 tysięcy – „i na pytanie, gdzie one są, mogłabym odpowiedzieć: u mnie”. Choć mieszkańcy ośrodka, który prowadzi, wykazują się ogromną samodzielnością (samodzielne mamy pracują i opiekują się nawzajem swoimi dziećmi; pracują też emeryci czy kobiety w ciąży), to ich zarobki, ale też sytuacja na rynku nieruchomości nie pozwalają im na komercyjne wynajęcie mieszkania..
Padły też inne ważne głosy: o bezprawnym zawieszeniu prawa do azylu i o praktycznej niemożności składania wniosków o ochronę międzynarodową przez osoby z grup wrażliwych, którym tę możliwość teoretycznie pozostawiono, o wprowadzonej chyłkiem możliwości umieszczania małoletnich w ośrodkach detencyjnych i o związku tego posunięcia z kryzysem pieczy zastępczej i nieprzygotowaniem placówek opiekuńczo-wychowawczych do opieki nad młodzieżą uchodźczą, o niemożności korzystania z ochrony czasowej przez uchodźców z Ukrainy: w przypadku osób z terenów okupowanych – ze względu na brak ważnego paszportu (takie osoby nie mają możliwości przejechania bezpośrednio z terenów okupowanych do wolnej Ukrainy) czy ze względu na wpisywanie przez Straż Graniczną turystycznego celu wjazdu na przejściach. Vita Miropoltseva ze Stowarzyszenia MOST zwróciła uwagę na stale przedłużane, choć pozbawione uzasadnienia zawieszenie biegu terminów rozpatrzenia wniosków o karty pobytu. Olena Dekhtiar z Fundacji Dom Tam, Gdzie Ty zreferowała główne problemy związane z utratą dostępu do świadczeń medycznych przez osoby niezdolne do pracy, a Liudmyla Kramnysta podzieliła się swoim doświadczeniem: uchodźczyni, samodzielnej matki z niepełnosprawnością wychowującej m.in. dziecko z niepełnosprawnością. Prowadzona przez nią Fundacja AB Show wspiera właśnie takie osoby.
Wiele uwagi poświęcono też mowie nienawiści, dezinformacji i radykalizacji nastrojów społecznych. Posłanka Katarzyna Królak upatrywała wręcz głównego zadania polityków i strony społecznej właśnie w przeciwdziałaniu tej radykalizacji zamiast w forsowaniu poprawy standardów ochrony. W odpowiedzi na jej pytanie o działalność NGO-sów w tym obszarze wspomniano o pracy organizacji bezpośrednio tym się zajmujących, wymieniono też kilka raportów na ten temat. Julianna Łoboda z Fundacji Widzialne przypomniała o mechanizmie zgłaszania do prokuratury przestępstw z nienawiści i o dostępnych na stronie fundacji wzorach zawiadomień. Podkreślono jednak, że walka z dezinformacją i hejtem sterowanymi przez Rosję to zadanie państwa – żadna organizacja pozarządowa nie ma dostatecznych możliwości w tym zakresie.
Wielu uczestników i wiele uczestniczek stanowczo sprzeciwiło się wyrażonemu przez część polityków i polityczek poglądowi, że obecne ramy udzielania cudzoziemcom ochrony są jedynymi, na jakie Polska może sobie pozwolić ze względu na nieprzychylność prezydenta Karola Nawrockiego i radykalizację nastrojów społecznych. Z sali padł ważny głos: „Nie przekonamy się, czy prezydent zawetuje te zmiany, jeśli nie spróbujemy o nie zawalczyć”.
Mimo zrozumienia wad obecnych rozwiązań prawnych, wyrażanego właściwie przez wszystkich obecnych parlamentarzystów i parlamentarzystki, na posiedzeniu nie padły jednak żadne deklaracje. Marszałkini Senatu Magdalena Biejat zapowiedziała analizę przedstawionego projektu społecznego. Do 4 września trwają natomiast konsultacje społeczne projektu poselskiego.
Link do konsultacji poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej: https://sejm.gov.pl/sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=KONSULTOWANY_PROJEKT&NrProjektu=RPW/26666/2026