Samotność w systemie, czyli o rzeczywistości opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Polsce – spotkanie z kandydatką na urząd RPO, mec. Sylwią Gregorczyk-Abram, 9 lipca 2026

Anna Duniewicz

– Moment diagnozy bliskiej osoby – dziecka czy dorosłego – powinien być chwilą, w której państwo uruchamia precyzyjną machinę wsparcia. Tymczasem w polskich realiach jest to moment, w którym państwo najczęściej znika. Rodzina zostaje sam na sam z nową, przytłaczającą rzeczywistością, zmuszona do szukania informacji po omacku: na internetowych forach, w grupach wsparcia czy przypadkowych poradniach. To klasyczny przykład „systemu wrogiego”, w którym obywatel zamiast systemowej opieki napotyka biurokratyczny mur i pustkę.

– System jest wrogi opiekunom osób z niepełnosprawnościami na bardzo różnych poziomach. Rodziny przejmują całe funkcjonowanie tego systemu na swoje barki i są zalepiaczkami luk.

– To jest opowieść o godności. Chodzi o to, żeby te mamy były mamami Frania, ale żeby były też Sylwią Gregorczyk-Abram czy innymi kobietami, które mają prawo do pełni życia.

– Odpoczynek to prawo każdego człowieka. Tymczasem w Polsce opiekunki często nawet nie korzystają z leczenia, bo nie mają z kim zostawić bliskiej osoby. To jest sytuacja nieludzka.

– Na okulary urzędnika trzeba nałożyć filtr społeczny. Połączenie tych dwóch rzeczy ma prawdziwą siłę.

 

– To jedne ze zdań, które chyba najbardziej zapadną w pamięć uczestniczkom i uczestnikom spotkania z kandydatką na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, mec. Sylwią Gregorczyk-Abram, w obszarze praw opiekunek i opiekunów rodzinnych. Zdalne wysłuchanie 9 lipca współprowadziły Anna Duniewicz, koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik” oraz Olga Ślepowrońska, koordynatorka Zespołu Praw Opiekunek/ów Inicjatywy. Na Polski Język Migowy spotkanie tłumaczył p. Jacek Zieliński z firmy Zamigam.

Rozmowa o z mec. Sylwią Gregorczyk-Abram prawach opiekunów rodzinnych przybrała bardzo osobisty charakter, bo jej uczestniczki odwoływały się do osobistych doświadczeń w swojej diagnozie niedostatków systemu wsparcia. Mocno wybrzmiała potrzeba przywrócenia podmiotowości ludziom, których system i kolejne rządu zdają się nie dostrzegać.

„Pytanie, jakie państwo chcemy budować – takie, które zmusza do heroizmu i „zalepiania dziur”, czy takie, które realizuje swoje konstytucyjne obowiązki i staje się realnym oparciem w najtrudniejszych chwilach życia?”

 

„Ja sama to ogarnę” – czyli jak matki-opiekunki wyręczają państwo

W Polsce system opieki nad osobami z niepełnosprawnościami opiera się na barkach „jednostek do zadań specjalnych” – w przeważającej mierze kobiet. To one, w obliczu bierności państwa, muszą zorganizować leczenie, rehabilitację i codzienną logistykę opieki nad bliskimi z niepełnosprawnościami. Wynikające z miłości i poczucia obowiązku przekonanie, że „muszę to ogarnąć sama”, nie jest autonomicznym wyborem. Jest przymusem wynikającym z luk systemowych.

Opiekunowie osób z niepełnosprawnością, a są to przede wszystkim kobiety, są takimi „zakasującymi rękawy” jednostkami lub grupami, które sobie same muszą różne rzeczy w tym systemie wypracować. Stają się „zalepiaczkami” dziur w niedziałającym systemie wsparcia. Pora, by państwo przestało traktować ich darmową pracę jako oczywistość. Bo koszty, jakie ponoszą opiekunowie rodzinni – zdrowotne, związane z izolacją społeczną, finansowe – są do zaakceptowania – przekonywała kandydatka, mama dziecka z niepełnosprawnością.

 

Tożsamość „Mamy Frania” i „Mamy Krzysia” a prawo do pełni życia

Jednym z najbardziej niszczących skutków obecnego systemu jest powolna erozja własnej tożsamości opiekuna. Kobiety przestają istnieć jako autonomiczne jednostki, zaczynając definiować się wyłącznie przez pryzmat swojej roli – jako „mama Frania”, „mama Krzysia”… System utwierdza je w tym braku podmiotowości, widząc w nich przede wszystkim darmowy zasób opiekuńczy, a nie obywatelki z własną tożsamością, potrzebami, życiowymi i zawodowymi planami, marzeniami.

„Państwo ma obowiązek zagwarantować opiekunom prawo do pełni życia. Godność rodziny nie może być budowana na całkowitym samopoświęceniu jednej osoby. Przywrócenie podmiotowości oznacza dostrzeżenie w „mamie Frania” Sylwii Gregorczyk-Abram i w innych mamach, osób, które mają prawo do odpoczynku, rozwoju i własnej sfery życia, niezależnej od pełnionej opieki.

 

Praca zawodowa to nie przywilej, to godność

Przez lata system prawny w Polsce utrzymywał absurdalny wybór: albo pobieranie świadczenia, albo praca zarobkowa. Utrzymany w mocy zakaz zarobienia choćby złotówki przy pobieraniu świadczenia pielęgnacyjnego „na starych zasadach” to systemowa blokada, która spycha rodziny w pułapkę ubóstwa. Praca dla opiekuna to nie tylko kwestia ekonomiczna – to „wyjście do ludzi”, higiena psychiczna, zawodowy rozwój w przyszłości wyższa emerytura.

Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram, dzieląc się osobistym doświadczeniem utraty pracy na 4,5 roku po diagnozie dziecka, podkreślała, że powrót do aktywności zawodowej jest procesem, który państwo musi ułatwiać, a nie za niego karać. Trybunał Konstytucyjny niedawno wydał korzystny dla opiekunów rodzinnych wyrok, uznając za niekonstytucyjne przepisy pozbawiające opiekunów prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z powodu podjęcia zatrudnienia lub pracy zarobkowej. Państwo powinno ten wyrok uwzględnić.

„To jest też opowieść o godności. (…) Chodzi o to, żeby te mamy były mamami Frania, ale żeby miały prawo do tej pełni życia. Nawet jeżeli pracujesz jeden dzień w tygodniu albo pół dnia w tygodniu, to to jest super… praca to opowieść o godności”.

 

Najtrudniejsze pytanie: „Co się stanie z moim dzieckiem, kiedy mnie zabraknie?”

Bezpieczeństwo osób z niepełnosprawnościami po śmierci opiekunów rodzinnych dziś z znacznie mniejszym stopniu zależy od wsparcia państwa niż od „spółdzielni rodziców” – oddolnych, desperackich inicjatyw osób, które wspólnie próbują budować alternatywę dla Domów Pomocy Społecznej.

To państwo musi stać się gwarantem bezpieczeństwa poprzez rozwój sieci mieszkalnictwa ze wsparciem dla osób z niepełnosprawnościami. Nie można godzić się na „loterię kodów pocztowych”, gdzie dostęp do wsparcia zależy od tego, czy dany samorząd ma tę „iskrę” i dobre chęci. Warto stworzyć Kodeks dobrych praktyk samorządowych, który ujednoliciłby standardy i zmusił władze lokalne do systemowego tworzenia mieszkań wspomaganych/ mieszkań ze wsparciem dla osób z niepełnosprawnościami, zdejmując z rodziców przytłaczający lęk o przyszłość swoich dzieci.

 

Opieka wytchnieniowa jako prawo, a nie przywilej

Obecny model wsparcia, oparty na projektach, pilotażach i czasowych programach z Funduszu Solidarnościowego, nie daje gwarancji ciągłości ani bezpieczeństwa wsparcia. Opiekunowie żyją w lęku, czy w kolejnym roku program zostanie przedłużony. Raporty Najwyższej Izby Kontroli (NIK) jednoznacznie wykazały, że zasady kwalifikacji do wsparcia wytchnieniowego są niejasne i niejednolite, co rodzi uzasadnioną nieufność wobec systemu. Państwo musi odejść od modelu uznaniowego na rzecz trwałego prawa do odpoczynku.

System nie przewiduje też rozwiązań w sytuacjach kryzysowych, takich jak nagła hospitalizacja opiekuna. Opieka wytchnieniowa i interwencyjna musi stać się stabilnym, gwarantowanym prawem, a nie przywilejem nielicznych.

„Wsparcie jest oparte przede wszystkim na programach o charakterze czasowym, a nie na trwałym prawie przysługującym opiekunom i opiekunkom. (…) Opiekunowie nie mają pewności, że bliscy otrzymają wsparcie odpowiednie dla ich potrzeb, co powoduje naturalną nieufność wobec systemu”.

 

„Społeczna nakładka” na okulary urzędnika

Biurokracja z natury koncentruje się na procedurach, terminach i „wpływie spraw”. Jednak w obszarze praw osób z niepełnosprawnościami i opiekunów rodzinnych to nie wystarczy. Urzędnicy i decydenci muszą nałożyć na swoje okulary „społeczny filtr”. Dopiero połączenie sprawności administracyjnej z autentycznym zrozumieniem ludzkiego doświadczenia pozwala budować system, który wspiera, a nie czyha na obywatela.

 

Kluczowe zdaniem kandydatki kwestie dotyczące praw opiekunów rodzinnych:

  • Reforma świadczeń opiekuńczych: Umożliwienie łączenia świadczeń opiekuńczych z pracą zarobkową.
  • Gwarancja opieki wytchnieniowej: Przekształcenie programów czasowych w trwałe prawo podmiotowe.
  • Rozwój mieszkalnictwa wspomaganego/ mieszkalnictwa ze wsparciem: Rozwiązanie systemowego lęku o przyszłość osób z niepełnosprawnościami po śmierci opiekunów.
  • Likwidacja obecnych form dyskryminacji: Zrównanie praw opiekunów dzieci i dorosłych OzN oraz naprawa błędów w orzecznictwie.

 

Analiza tematyczna i wyzwania systemowe

 

  1. Systemowe osamotnienie opiekunów rodzinnych

Analiza wskazuje na głęboki deficyt wsparcia systemowego od momentu diagnozy niepełnosprawności. Państwo nie oferuje gotowych ścieżek postępowania, co zmusza rodziny do samodzielnego poszukiwania informacji i „walki” o podstawowe prawa.

  • Rola kobiet: Funkcje opiekuńcze pełnią w Polsce głównie kobiety, które stają się „zalepiaczkami” luk w systemie.
  • Koszty osobiste: Opiekunowie ponoszą drastyczne konsekwencje zawodowe (często całkowita rezygnacja z pracy), finansowe, zdrowotne i społeczne.
  • Brak odpowiedzi państwa: W momentach krytycznych (diagnoza, pogorszenie stanu zdrowia) rodziny pozostają bez asysty systemowej.

 

  1. Świadczenia opiekuńcze i prawo do pracy

Obecny model świadczeń jest postrzegany jako naruszający godność i ograniczający podmiotowość opiekunów.

Problem Opis i Postulat
Zakaz pracy zarobkowej Konieczność zniesienia zakazu pracy przy pobieraniu świadczeń z tytułu sprawowania opieki; praca (nawet w niepełnym wymiarze) jest kluczowa dla dobrostanu i higieny psychicznej.
Nierówne traktowanie Dyskryminacja opiekunów ze względu na wiek podopiecznego (różne zasady dla opiekunów dzieci i dorosłych).
Skomplikowany system Wzajemnie wykluczające się przepisy, luki przy przechodzeniu między systemami i długie kolejki.
  1. Infrastruktura wsparcia: opieka wytchnieniowa i mieszkalnictwo

Brak stabilnych form wsparcia generuje w opiekun(k)ach rodzinnych stały lęk o przyszłość.

  • Opieka wytchnieniowa: Obecnie oparta na programach czasowych (np. z Funduszu Solidarnościowego), charakteryzuje się brakiem ciągłości, niejasnymi kryteriami kwalifikacji i nierównym dostępem geograficznym. Musi stać się trwałym prawem ustawowym.
  • Sytuacje kryzysowe: Brak systemowych rozwiązań na wypadek nagłej hospitalizacji lub śmierci opiekuna.
  • Mieszkalnictwo wspomagane i treningowe/ Mieszkalnictwo ze wsparciem: Kluczowy postulat dotyczący zabezpieczenia godnego życia osób z niepełnosprawnościami, gdy zabraknie rodziców/bliskich. Konieczność egzekwowania od samorządów tworzenia takich miejsc, by uniknąć umieszczania osób z niepełnosprawnościami w placówkach niedostosowanych do ich potrzeb.
  1. Wykluczenie cyfrowe i biurokratyczne

Opiekunowie mierzą się z barierami w dostępie do informacji i skomplikowanym orzecznictwem. Problemem jest „biurokracja cyfrowa”, która wyklucza osoby starsze lub mieszkające w regionach o słabszej infrastrukturze. Konieczne jest zapewnienie wielokanałowej komunikacji z organami państwowymi.

 

Strategia i rola Rzecznika Praw Obywatelskich

W kontekście działań RPO zidentyfikowano następujące kierunki:

  1. RPO powinien aktywnie upominać się o prawa opiekunów rodzinnych w ministerstwach i samorządach, pełniąc rolę katalizatora zmian.
  2. Nakładka społeczna na urzędowy punkt widzenia: konieczność weryfikowania przepisów przez pryzmat realnych doświadczeń życiowych, a nie tylko suchych regulacji.
  3. Współpraca ze stroną społeczną:
    • mapowanie potrzeb,
    • wyznaczanie mierzalnych, krótko- i długoterminowych celów we wzajemnej współpracy.
  4. Wystąpienia generalne: podejmowanie działań m.in. w sprawach dotyczących nierówności w świadczeniach i niewykonywania wyroków sądów (np. w kwestii różnicowania praw opiekunów).

 

Kluczowe cytaty i refleksje

„System jest wrogi opiekunom osób z niepełnosprawnościami na bardzo różnych poziomach. […] Rodziny przejmują całe funkcjonowanie tego systemu na swoje barki i są zalepiaczkami luk.”

„To jest opowieść o godności. Chodzi o to, żeby te mamy były mamami Frania, ale żeby były też Sylwią Gregorczyk-Abram czy innymi kobietami, które mają prawo do pełni życia.”

„Odpoczynek to prawo każdego człowieka. W Polsce opiekunki często nie korzystają z leczenia, bo nie mają z kim zostawić bliskiej osoby. To jest sytuacja nieludzka.”

„Na okulary urzędnika trzeba nałożyć filtr społeczny. Połączenie tych dwóch rzeczy ma prawdziwą siłę.”

 

Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram dostrzega potrzebę upodmiotowienia opiekunów i uznania pracy opiekuńczej za pełnowartościową pracę, która wymaga odpowiedniego zabezpieczenia emerytalnego, zdrowotnego i finansowego. Rzecznik Praw Obywatelskich jest postrzegany jako kluczowy sojusznik w procesie mapowania potrzeb opiekunek i opiekunów rodzinnych oraz wywierania presji na organy władzy publicznej, by wprowadzały rozwiązania systemowe, a nie jedynie doraźne programy.

 

Niezmiennie dziękujemy za wsparcie naszej kampanii na rzecz najwyższych wyborów RPO  i organizacji obywatelskich wysłuchań Funduszowi Obywatelskiemu im. Ludwiki i Henryka Wujców.