Spotkanie 7 lipca 2026 w obszarze praw osób LGBT+ było kolejnym z cyklu obywatelskich wysłuchań osób kandydujących na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, które Inicjatywa „Nasz Rzecznik” organizuje w ramach kampanii o najwyższe standardy wyboru RPO w dn. 30.06-10.07 2026 r. Na pytania organizacji pozarządowych, środowiska akademickiego i mediów odpowiadała mec. Sylwia Gregorczyk-Abram: kandydatka zgłoszona przez grupę posłów z Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska i Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy. Na spotkanie nie dotarł zapowiadany wcześniej kandydat Klubu Prawa i Sprawiedliwości, pan Adam Borowski.
Spotkanie w obszarze praw osób LGBT+ współprowadziły Anna Duniewicz, koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik” i Justyna Nakielska, koordynatorka Zespołu Praw Osób LGBT+ Inicjatywy. Uczestniczyło w nim ponad dwadzieścia osób z różnych stron Polski, głównie reprezentujących organizacje pozarządowe i środowisko akademickie. Na Polski Język Migowy spotkanie tłumaczyli pani Marta Krynicka i pan Dominik Moskala z Polskiego Związku Głuchych, Oddział Łódzki.
Jak sama siebie przedstawiła, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram jest absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (2006) i podyplomowych studiów prawa medycznego, bioetyki i socjologii oraz m.in. stypendystką Uniwersytetu Yale. Jest współtwórczynią i członkinią zarządu Fundacji Wolne Sądy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości, a także członkinią Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Jest aktywistką społeczną i prawniczką z ponad 20-letnim stażem. Współpracowała z takimi organizacjami jak m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, La Strada, Habitat For Humanity czy Dajemy Dzieciom Siłę. Posiada bogate doświadczenie w litygacjach strategicznych przed trybunałami międzynarodowymi (TSUE, ETPCz).
“Widzieć człowieka przede wszystkim” – takie motto przyświeca Mecenas jako drogowskaz pełnienia obowiązków jako RPO. Na drodze do dbania o prawa człowieka i obywatela, Kandydatka chciałaby wykorzystać wszystkie narzędzia dostępne urzędowi, w tym wnioski indywidualne, wszczynanie postępowań, wystąpienia generalne (chętnie poprzedzając je rozmową z resortami i podejmując próbę wzajemnego zrozumienia), litygacje strategiczne. Zapowiada mocną współpracę z organizacjami pozarządowymi i środowiskiem akademickim oraz kontynuację i rozwój spotkań regionalnych w celu mapowania problemów lokalnych. Jednocześnie stanowczo powtórzyła, że posiada dużą pokorę wobec dorobku Biura RPO, deklarując ścisłą współpracę z departamentami merytorycznymi i poszanowanie doświadczenia osób pracujących w Biurze.
W obszarze praw osób LGBT+ w słowach wstępu mec. Gregorczyk-Abram podkreśliła fakt fragmentarycznej ochrony, jaką ma w Polsce społeczność LGBT+, wyzwania związane z niepełnym włączeniem tej grupy w obecne przepisy, problemami z transkrypcją aktów małżeństwa i braku ustawodawstwa dla związków par osób tej samej płci, a także “odbiegającą od standardów europejskich” procedurę uzgodnienia płci dla osób transpłciowych czy potrzebę edukacji antydyskryminacyjnej.
Pytania zadane przez Justynę Nakielską, koordynatorkę Zespołu Praw Osób LGBT+ Inicjatywy „Nasz Rzecznik” na podstawie doświadczeń i postulatów Zespołu, postulatów społeczności LGBT+, a także pytań zebranych od organizacji pozarządowych i osób zainteresowanych przez formularz zapisów na spotkanie:
Rzecznik Praw Obywatelskich nie tworzy prawa, ale na to prawo ma wpływ: dysponuje autorytetem, zróżnicowanymi narzędziami prawnymi, możliwością występowania do sądów, organów państwa i opinii publicznej. Proszę wskazać – oraz uzasadnić swój wybór – TRZY najważniejsze problemy dotyczące praw osób LGBT+ w Polsce, które uznałaby Pani za priorytetowe w pierwszych latach swojej kadencji, oraz opisać konkretne działania, jakie podjąłby urząd RPO w każdej z tych spraw pod Pani przewodnictwem.
- Kwestie związane z transkrypcją [aktów małżeństw par jednopłciowych zawartych zagranicą] – wszczynanie/ przyłączanie się do postępowań przed sądami administracyjnymi,
- usystematyzowanie procesu uzgadniania płci,
- przestępstwa motywowane uprzedzeniami.
Mam tu akurat powiązane pytanie. Jakie konkretne zmiany rekomendowałaby Pani jako RPO w zakresie mowy i przestępstw motywowanych nienawiścią dot. osób LGBT+? Jak aktywnie działałaby Pani na rzecz tych zmian? Wspomniała już Pani o kilku rzeczach, może chciałaby Pani coś dodać.
Naturalnym sojusznikiem w tych działaniach powinny być dwa podmioty:
- zespół pani Gliszczyńskiej-Grabias [Zespół doradców przy Prokuratorze Generalnym ds. przeciwdziałania mowie nienawiści i przestępstwom motywowanym uprzedzeniami, powołany w czerwcu 2024 r. przez prof. Adama Bodnara ówcześnie pełniącego urząd – przyp. J.N.] i wspólna dyskusja, aby zagospodarować ich wiedzę, dane i statystyki
- zespół prokuratorów, który zajmuje się przestępstwami z nienawiści
Poza tym zmiany w kodeksie karnym – przy wsparciu dużej koalicji tematycznej – oraz działania kierowane do organów ścigania, weryfikacja dobrej jakości szkoleń. Same wytyczne dla prokuratorów nie wystarczą, chociaż dobrze, że są.
Wiele osób LGBT+ rezygnuje ze zgłaszania przypadków przemocy lub dyskryminacji, ponieważ nie wierzy w skuteczność instytucji publicznych albo obawia się wtórnej wiktymizacji. Według badania Agencji Praw Podstawowych UE (FRA) z 2024 r. tylko 8% osób LGBT+ w Polsce zgłasza policji przypadki przemocy fizycznej lub seksualnej, a zaledwie 5% zgłasza doświadczenia dyskryminacji właściwym instytucjom. Innymi słowy, ponad 90% przypadków przemocy i około 95% doświadczeń dyskryminacji pozostaje obecnie poza formalnym systemem zgłaszania. Jednocześnie niemal połowa osób LGBT+ deklaruje, że doświadczyła dyskryminacji w ciągu roku poprzedzającego badanie.
Jakie działania podjęliby Państwo jako RPO, aby zwiększyć zaufanie osób LGBT+ do instytucji państwa i zachęcić je do zgłaszania i dochodzenia swoich praw?
Kluczowe pytanie to jakie zaufanie mają osoby doświadczające przemocy w ogóle wobec organów państwa. Sprowadza się to do kilku mechanizmów:
- przewidzianych w przepisach skutecznych sankcji,
- szkoleń i rozmów z organami ścigania (ale też sędziami): aby rozumiały i nie bagatelizowały problemu, wiedziały, z czego wynika, miały dostęp do ekspertów i były aktywnie, odgórnie zachęcane do tego, aby ten problem dostrzegać,
- samego podejścia do osoby doświadczającej przemocy: używana terminologia, jak i gdzie (w jakich warunkach) przeprowadzana jest rozmowa – Rzecznik przez różne wystąpienia mógłby np. takie informacje zbierać, monitorować grupy i szkolenia.
Bardzo konkretne pytanie z formularza od Obywateli RP:
Jakie jest Pani stanowisko w sprawie pełnej równości małżeńskiej osób LGBT+ – w tym prawa do adopcji? Popiera Pani, nie popiera? W pełni czy częściowo? Proszę krótko uzasadnić, jako że kolejne pytania pozwolą Państwu rozwinąć wypowiedź.
Kwestia małżeństw par jednopłciowych jest obecnie możliwa na gruncie konstytucyjnym. Jeśli trafi do mnie projekt dotyczący małżeństw, zostanie on przeze mnie oceniony w odpowiedni sposób. Przeciwniczką nie jestem. Podobnie jest z adopcją dzieci.
Pytanie w temacie od Stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii:
Jak w świetle orzecznictwa TSUE i ETPCz zamierzają Państwo chronić prawa dotyczące osób LGBT+ w zakresie uznania prawnego związków wraz z przysługującymi uprawnieniami oraz praw tęczowych rodzin?
Jakie narzędzia dostępne RPO zamierzają Państwo wykorzystać? i – dodam od siebie – jaka powinna być rola RPO w monitorowaniu zgodności polskiego prawa z orzecznictwem europejskim w tym zakresie?
Rzecznik może konsekwentnie upominać się o aktywne implementowanie do polskiego porządku prawnego standardów wypracowywanych przez TSUE czy ETPCz., m.in. przez przypomnienia, wystąpienia czy postępowania administracyjne. Uważam, że to obowiązek RPO, aby takie działania podejmował i opowiadał o kwestii statusu par jednopłciowych w zakresie pełni praw i godności, całości czytania konstytucji i systemowej ochrony. Rzecznik powinien być sojusznikiem w tym zakresie, a jak – możemy się spotykać i wspólne rozwiązania przygotowywać.
Tęczowe rodziny funkcjonują w Polsce bez odpowiednich zabezpieczeń prawnych, choć szacunkowe dane wskazują, że obecnie w tęczowych rodzinach wychowuje się ok. 50 tys. dzieci. Przekłada się to na wiele trudności w życiu codziennym, a w razie rozstania, śmierci czy choroby rodzica biologicznego mogą one stracić kontakt z drugim rodzicem, bo formalnie nie ma do dziecka żadnych praw.
Czy uważa Pani, że jest to problem praw obywatelskich wymagający zaangażowania RPO? Jakie działania podjęłaby Pani jako RPO w tym zakresie?
Rolą Rzecznika jest to, aby zauważać sprawy, których nie widzą rządzący i przypominać im, że taka grupa istnieje. Potrzeba tu konkretnych regulacji i poziomu ochrony, który takim rodzinom powinien zostać bezwzględnie zapewniony.
Teraz krótkie pytanie doprecyzowujące ws transkrypcji związków par osób tej samej płci z formularza od dr Hanny Machińskiej z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego: Jakie działania może podjąć RPO w przypadku odmowy transkrypcji związków zawartych w innych państwach?
To są oczywiście postępowania natury administracyjnej, które powinien podejmować RPO. Powinien też bezwzględnie reagować za każdym razem, kiedy taka odmowa będzie wydawana. Podobnie jak w sytuacji kiedy transkrypcja już jest, a organ państwowy odmawia uprawnień.
Pytanie stworzone w porozumieniu z Fundacją Trans-Fuzja dotyczące praw osób transpłciowych. Jakie działania podejmą Państwo w obronie praw osób transpłciowych, w szczególności w odniesieniu do procedury uzgodnienia płci, dostępu do świadczeń zdrowotnych, edukacji oraz ochrony przed dyskryminacją? Czy planuje Pani np. tematyczną współpracę z resortami, np. MEN?
O potrzebie ustawy dot. procedury uzgodnienia płci już powiedziałam, widzę tę potrzebę.
Ws resortów – oczywiście podjęłabym taką współpracę, jeśli uznamy wspólnie, że jest to ta droga. Rozmowy ws więziennictwa, zdrowia czy edukacji – oczywiście, że tak. To realne problemy, którymi trzeba się zająć.
Pytanie od Fundacji InterAkcja, działającej na rzecz osób interpłciowych:
W Polsce nadal dochodzi do medycznie niekoniecznych i nieodwracalnych interwencji na dzieciach urodzonych ze zróżnicowanymi cechami płciowymi, które nie są w stanie wyrazić świadomej zgody na taką interwencję. Jakie działania podejmie Pani jako Rzecznik Praw Obywatelskich, aby chronić prawa tych dzieci do integralności cielesnej, autonomii i poszanowania praw człowieka?
Przyznam, że nigdy nie badałam tej sytuacji i nie mam w tym zakresie wiedzy, nigdy nie prowadziłam takiej sprawy i nie znam skali tego zjawiska. Natomiast rozumiem, że jest to kwestia wyrażenia świadomej zgody, w pewnych momentach możemy mieć tu do czynienia z formą nieludzkiego traktowania. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, na pewno się temu przyjrzę.
Zachęcamy do współpracy w takim razie. Na szczęście mamy w Polsce organizacje, które działają na rzecz osób interpłciowych, oferujemy swoje wsparcie i ekspertyzę.
Kolejne pytanie. Osoby niebinarne pozostają w Polsce całkowicie niewidoczne z perspektywy prawa i praktyk/procedur administracyjnych. W wielu sytuacjach nie mogą korzystać z dokumentów czy procedur odpowiadających ich tożsamości.
Jak ocenia Pani ten problem i jaką rolę RPO widzi Pani w inicjowaniu debaty oraz rekomendowaniu zmian prawnych w tym obszarze?
Problem jest mi oczywiście znany, natomiast nie znam jego skali. Na pewno jednak RPO powinien inicjować debatę i zwracać uwagę na problem, bo jest to kwestia czysto godnościowa. Jeśli obejmę urząd, to na pewno będę używać dostępnych narzędzi do działań w temacie.
I uszczegóławiające pytanie o prawa osób niebinarnych, z formularza, od pani Ewy Siedleckiej z Tygodnika Polityka:
Znowelizowane rozporządzenie zawierające formularz transkrypcji aktu małżeństwa zawartego za granicą zawiera rubryki „kobieta/mężczyzna” i „kobieta/mężczyzna”. To wyklucza transkrypcję aktów małżeństwa zawartych za granicą przez osoby niebinarne. Czy jako RPO zamierzałaby Pani o walczyć o zmianę rozporządzenia – przykładowo – na „osoba 1” i „osoba 2”, tak jak jest w przepisie ustawowym odsyłającym do rozporządzenia?
Zupełnie się tej dyskusji nie boję, odbywałam też takie rozmowy z innymi prawniczkami, które zajmują się tym tematem, razem siedziałyśmy nad tym wzorem formularza i rozmawiałyśmy o tym, jak powinien wyglądać. Możemy usiąść i wypracować wspólnie taki wymarzony, godnościowy wzór – to nie temat, od którego Rzecznik powinien uciekać.
Pod uwagę powinno zostać wzięte także zdanie kierowników urzędów stanu cywilnego, którzy wskażą, na jakie problemy można napotkać w praktyce i jakie mogłoby być najbardziej optymalne praktycznie rozwiązanie.
Coraz więcej państw europejskich, w tym Malta, Francja, Belgia, Hiszpania czy Portugalia, wprowadziło zakazy tzw. terapii konwersyjnych – w Polsce posługujemy się nazwą pseudoterapii konwersyjnych, gdyż są to praktyki, które mają mało wspólnego z nauką. Są to praktyki mające „zmienić” czy „naprawić” orientację seksualną lub tożsamość płciową danej osoby – uznawane przez organizacje międzynarodowe za praktyki szkodliwe i naruszające prawa człowieka. W Polsce nie istnieją obecnie przepisy, które wprost zakazywałyby takich działań, mimo że wg badań opartych na danych Agencji Praw Podstawowych UE z 2023 r. prawie ⅓ społeczności LGBT+ w Polsce (29%) była poddana jakiejś formie tzw. terapii konwersyjnych.
Czy uważa Pani, że praktyki tego rodzaju powinny zostać objęte szczególnym nadzorem lub zakazem? Jakie działania mogłaby Pani podjąć jako RPO w tej sprawie?
Nazwijmy te praktyki, czy one są dobrowolne, kto je przeprowadza i na czym polegają?
Praktyki konwersyjne mogą obejmować szerokie spektrum działań, w tym medykację, czyli przyjmowanie leków, które miałyby wpłynąć na „zmianę” orientacji lub tożsamości płciowej, wizytacje czy konsultacje psychiatryczne/psychologiczne, praktyki religijne, pobyty w ośrodkach, które starają się „wyleczyć” osoby LGBT+. Kilka lat temu była głośna sprawa jednego ośrodka, który próbował „leczyć” poprzez sport i nadużycia seksualne, w tym zmuszając do stosunków seksualnych. Zgoda może być wyrażona lub niewyrażona przez osoby, które takim praktykom zostają poddane. W tym momencie rekomendowanym kierunkiem/podejściem organizacji i instytucji, które zajmują się tematem, jest zakaz takich praktyk, niezależnie od wyrażenia zgody czy też nie.
Tak jak kilka pytań temu: to zależy od sytuacji i od tego, czego to dotyczy, czy ociera się o nieludzkie traktowanie i przymuszanie do przyjmowania leków, które rzekomo miałyby zmienić orientację. Musiałabym natomiast o tym zjawisku dowiedzieć się więcej i być może też je zbadać, w tym przyjrzeć się regulacjom międzynarodowym i odpytać różne resorty.
Doprecyzuję tylko, że żaden resort nie prowadzi takich działań, nie są to działania podejmowane systemowo, tylko przez podmioty religijne, ośrodki prowadzone przez osoby prywatne. Natomiast system prawny tego nie zabrania.
Rzecznik też jest taką osobą, która powinna powiedzieć, że tożsamość płciowa i orientacja seksualna nie są żadną jednostką chorobową i nie powinny być tak traktowane. I taki jest standard, to jest moje zdanie. Na tej podstawie możemy budować dalsze interwencje.
To na pewno doprecyzowuje nastawienie Pani Mecenas do tematu, dziękuję.
Idąc dalej: Fundacja Równik Praw poruszyła w formularzu zagadnienia szkoleń dla nauczycieli z zakresu bezpiecznego wprowadzenia transpłciowego dziecka w środowisko szkolne. Chciałabym ten temat trochę poszerzyć. Faktycznie, badania organizacji społecznych pokazują, że młodzież LGBT+, zwłaszcza młodzież transpłciowa, częściej doświadczają przemocy rówieśniczej, izolacji i problemów ze zdrowiem psychicznym niż ich heteroseksualni i cispłciowi rówieśnicy [cispłciowi, czyli w pełni identyfikujący się ze swoją płcią biologiczną; tacy, których tożsamość płciowa jest zgodna z płcią ustaloną przy urodzeniu na podstawie cech biologicznych – przyp. J.N.]
Jaką rolę wg Pani powinien odgrywać RPO w przeciwdziałaniu dyskryminacji i przemocy wobec młodzieży LGBT+ w szkołach? Jakie działania podjęłaby Pani wobec przypadków bierności kuratoriów, samorządów lub dyrekcji szkół?
Edukacja obywatelska jest moją mocną stroną i chciałabym ją wykorzystać: czy to dotyczy przemocy wobec dzieci transpłciowych, czy w ogóle przemocy czy dyskryminacji innych mniejszości. Uważam, że rolą Rzecznika jest konsekwentne dopominanie się o to w Ministerstwie Edukacji – czy to w ramach lekcji różnorodności, czy edukacji zdrowotnej czy innych działań, powinny się znaleźć w programie szkolnym.
Sama jestem współautorką wielu podręczników w temacie i myślę, że Rzecznik może też tworzyć gotowe materiały, treści, scenariuszy, ze współpracą z biurem Rzecznika Praw Dziecka.
Podsumowując, byłaby Pani otwarta jako RPO na taką współpracę w temacie zwalczania dyskryminacji i nierówności wobec młodzieży LGBT+, być może też objąć patronatem czy matronatem takie szkolenia dla nauczycieli.
Oczywiście, przeszkoliłam już wiele nauczycieli i nie bałabym się tego tematu. Chciałabym, aby taki podręcznik o przemocy adresował od razu wiele grup doświadczających przemocy, bo jest ich znacznie więcej. Kwestia relacji uczeń-szkoła jest mi na pewno bardzo bliska.
Bardzo dziękuję.
Kolejne pytanie: osoby LGBT+ mieszkające w małych miejscowościach często mają utrudniony dostęp do pomocy prawnej, psychologicznej i instytucjonalnej. W jaki sposób urząd RPO powinien docierać do osób doświadczających dyskryminacji poza dużymi miastami? Czy i jaki ma Pani pomysł na zwiększenie takiej dostępności wsparcia?
Jest to na pewno kwestia spotkań regionalnych, mapowania różnego rodzaju problemów i sieciowania się z organizacjami działającymi na miejscu, po to, by zrozumieć te potrzeby. A jeżeli dochodzi tam do naruszania czy ograniczania praw jakiejkolwiek społeczności, w tym społeczności LGBT+: zrozumienia wspólnie, jak możemy w tym zakresie działać, wymienić się pomysłami. Uważam też, że taka dyskryminacja ze względu na miejsce urodzenia jest tematem, którym Rzecznik w ogóle powinien się zająć.
Myślę, że organizacje będące dzisiaj z nami na pewno ucieszyła taka zapowiedź współpracy lokalnej, bo organizacje, które działają w danej miejscowości – co do zasady – najlepiej wiedzą, jakie są problemy społeczności w danym miejscu. Również problemy samych organizacji równościowych – ale zostawimy tę kwestię na potencjalne spotkania w przyszłości.
Kolejne pytanie: w Polsce wciąż brakuje systematycznych danych publicznych dotyczących specyficznej sytuacji, skali dyskryminacji i przemocy wobec osób LGBT+, co utrudnia tworzenie skutecznych polityk publicznych. Czy RPO wg Pani powinien inicjować lub wspierać badania w tym zakresie? Jakie dane uważają Państwo za szczególnie potrzebne?
Oczywiście tak, to jedno z narzędzi Biura, które ma do dyspozycji, a które w sposób realny może wpłynąć na kształt prawa. Może powiedzieć „ja to zbadałem, widzę jak wygląda skala przemocy…” Ważnym zagadnieniem jest dobranie narzędziownika i profesjonalnego zespołu, osób, które zajmują się tematem, żeby zidentyfikować, gdzie występuje i jak się manifestuje. Zwłaszcza w kontekście wcześniej wspomnianego wyzwania dotyczącego braku takich zgłoszeń.
Ostatnie dwie kadencje RPO były zaangażowane w walkę z tzw. strefami wolnymi od LGBT, czyli jednostkami samorządu terytorialnego, które przyjęły u siebie różne formy dyskryminujących uchwał: czy to tzw. anty-LGBT, które w sposób bardziej bezpośredni atakowały społeczność, czy też tzw. Samorządowe Karty Praw Rodzin promujące „wartości rodzinne”. Gdyby Pani była w tym okresie Rzeczniczką praw Obywatelskich, jakie miałaby Pani nastawienie do tych uchwał? Czy podjęłaby Pani takie podobne, a może inne działania? Proszę o krótkie odniesienie się.
Oczywiście tak. Znam ten temat bardzo dobrze, to były bardzo skuteczne działania, powtórzyłabym je bez dwóch zdań. W moim przekonaniu wszystkie zostały uchylone m.in. dzięki skutecznym działaniom Biura RPO. Podobnie jak postępowania przeciwko niektórym aktywistom, którzy z tymi strefami walczyli, a których reprezentowałam.
Ostatnie pytanie na zakończenie: Jakie znaczenie przypisuje Pani współpracy RPO z organizacjami społecznymi działającymi na rzecz osób LGBT+ i w jaki sposób zamierzają Państwo prowadzić taki dialog, współpracę? Czy planuje Pani stworzenie np. stałych mechanizmów konsultacyjnych?
To jest szersze pytanie, bo ogólnie chciałabym znaleźć przestrzeń na mądre ułożenie sobie współpracy z organizacjami pozarządowymi, które w sposób systemowy i bieżący mogłyby dostarczać informacji. Oczywiście kwestia mniejszości, w tym mniejszości LGBT+ jest kwestią ważną. Nie wiem na teraz, czy to miałby być osobny zespół czy działający w ramach już istniejącego, ale jestem na taką współpracę otwarta. I otwarta również na poszukiwanie efektywnych mechanizmów prowadzenia takiej współpracy oraz mechanizmów weryfikujących efekty tej współpracy dla obu stron, aby ocenić ich skuteczność. Same spotkania są ważne, ale jeszcze ważniejszy jest dla mnie cel, który sobie wspólnie postawimy.
Na współpracę w tematach społeczności LGBT jestem oczywiście otwarta, a forma tej współpracy to już kwestia wspólnej decyzji.
Bardzo dziękuję, to już wszystkie pytania, które miałam na dziś przygotowane. Dziękuję wszystkim organizacjom, które dołożyły swoją cegiełkę, aby Panią Mecenas tak szczegółowo dzisiaj wypytać.
Bardzo dziękujemy mec. Sylwii Gregorczyk-Abram za udział w naszym obywatelskim wysłuchaniu, pani Marcie Krynickiej i panu Dominikowi Moskali z Polskiego Związku Głuchych, Oddział Łódzki oraz wszystkim osobom, które były dziś z nami. Inicjatywę „Dbamy o standardy wyboru RPO”, w tym organizację zdalnych wysłuchań osób kandydujących na urząd RPO, wspiera Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców – dziękujemy!
