Na prośbę Fundacji Miasto Obywatelskie Lubartów, organizacji członkowskiej Inicjatywy „Nasz Rzecznik” oraz Stowarzyszenia wspierającego Inicjatywę „Nasz Rzecznik”, publikujemy przesłane przez MOL uzasadnienie, dlaczego Fundacja nie podpisała się pod apelem w obronie niezależności urzędu Rzecznika Praw Dziecka i prawa dzieci do ochrony przed przemocą.
Nasza decyzja w żadnym zakresie nie oznacza kwestionowania prawa dzieci do ochrony przed przemocą ani potrzeby istnienia silnego i niezależnego Rzecznika Praw Dziecka. Przeciwnie – wynika z przywiązania do praw człowieka, niezależności organów ochrony prawnej, prawa do sądu oraz zasady praworządności.
Dla MOL szczególne znaczenie ma sposób rozumienia instytucji rzeczniczych. Rzecznik Praw Obywatelskich jest konstytucyjnym, niezależnym od innych organów i niezawisłym w swojej działalności organem ochrony prawnej. Jego zadaniem jest stanie na straży wolności i praw człowieka i obywatela oraz badanie, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji nie dochodzi do naruszenia prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej. Tak określają jego rolę art. 208 i 210 Konstytucji oraz ustawa o RPO.
To właśnie taki model rzecznictwa – niezależnego od bieżącej władzy, zdolnego do interweniowania w obronie jednostki, ale jednocześnie działającego w granicach prawa – jest jednym z powodów naszego zaangażowania w Inicjatywę „Nasz Rzecznik”.
Analogiczne znaczenie przypisujemy niezależności Rzecznika Praw Dziecka. Ustawa wprost stanowi, że RPD jest w swojej działalności niezależny od innych organów państwowych. Jednocześnie ślubowanie Rzecznika zobowiązuje go do strzeżenia praw dziecka, kierowania się przepisami prawa, dobrem dziecka i dobrem rodziny oraz wykonywania obowiązków bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością.
Niezależność urzędu nie jest tożsama z brakiem odpowiedzialności za sposób wykonywania jego kompetencji. Ochrona niezależności instytucji nie może oznaczać automatycznego poparcia dla każdego działania osoby aktualnie sprawującej urząd ani wyłączenia tych działań spod kontroli prawnej, sądowej, parlamentarnej czy społecznej.
Jako organizacja strażnicza uważamy tę granicę za szczególnie istotną.
Nie chcemy włączać się w personalną obronę Rzeczniczki Praw Dziecka. Jesteśmy natomiast gotowi bronić samej instytucji RPD przed próbami politycznego podporządkowania jej, ograniczania jej ustawowych kompetencji czy wywierania nacisku na sposób wykonywania mandatu.
Są to dwie różne kwestie i w naszej ocenie projekt apelu nie zawsze dostatecznie je rozdziela.
Nie ignorujemy informacji, które w ostatnich dniach pojawiły się w przestrzeni publicznej. Pokazują one, że wokół przebiegu interwencji istnieją istotne rozbieżności co do faktów, oceny podjętych działań oraz ich proporcjonalności. Jednocześnie stanowisko samej Rzeczniczki oraz informacje pochodzące z innych źródeł przedstawiają część wydarzeń odmiennie. Sprawa pozostaje przedmiotem zainteresowania właściwych organów i nie sposób traktować jej jako ostatecznie wyjaśnionej.
I właśnie dlatego szczególne znaczenie ma dla nas zdanie zawarte w samym projekcie apelu: „Nie dysponujemy pełną wiedzą o materiale dowodowym w sprawie”.
My również taką wiedzą nie dysponujemy.
Uważamy, że powinno to skłaniać organizacje społeczne przede wszystkim do powściągliwości. Nie mamy podstaw, aby przesądzać odpowiedzialność Rzeczniczki. Nie widzimy również podstaw, aby przed zakończeniem właściwych procedur podpisywać apel, który w znacznej części przyjmuje już określoną interpretację sporu i obejmuje osobę sprawującą urząd daleko idącą obroną przed formułowaną wobec niej krytyką.
Szczególnie istotne jest dla nas to, że sprawa nie funkcjonuje wyłącznie w przestrzeni medialnej, lecz pozostaje związana z postępowaniami prowadzonymi przez właściwe organy i może być przedmiotem dalszych rozstrzygnięć sądowych.
Nie chcemy poprzez podpisanie publicznego apelu w żaden sposób oddziaływać na ocenę sprawy, która należy do niezależnego sądu.
W naszej działalności wielokrotnie sprzeciwialiśmy się próbom wywierania pozaprocesowej presji na sądy i kształtowania oczekiwanego rozstrzygnięcia za pomocą nacisku politycznego, medialnego czy społecznego. Nie chcielibyśmy stosować innego standardu tylko dlatego, że tym razem bliższa jest nam jedna ze stron publicznego sporu.
Praworządność ma dla nas znaczenie właśnie wtedy, kiedy wymaga konsekwencji.
Niezawisły sąd powinien mieć możliwość ustalenia faktów, oceny materiału dowodowego i zastosowania prawa bez oczekiwania, że wcześniej organizacje społeczne przesądzą, które działanie było prawidłowe, a które nie.
Nie akceptujemy personalnych zniewag, obrażania Moniki Horny-Cieślak ani prób podważania sensu istnienia Rzecznika Praw Dziecka. Równie zdecydowanie sprzeciwialibyśmy się wykorzystywaniu tej sprawy jako pretekstu do osłabienia instytucjonalnej niezależności RPD.
Jednocześnie jednak krytyka sposobu wykonania kompetencji organu publicznego nie może sama przez się być utożsamiana z atakiem na niezależność tego organu. Kontrola legalności, proporcjonalności i prawidłowości działania instytucji publicznych jest jednym z podstawowych elementów państwa prawa.
Dlatego stanowisko MOL jest w tej sprawie świadomie instytucjonalne, a nie personalne: bronimy prawa Rzecznika Praw Dziecka do niezależnego wykonywania ustawowego mandatu, ale nie możemy z góry udzielić poparcia konkretnym działaniom osoby sprawującej urząd, zanim właściwe procedury pozwolą na ich pełną i niezależną ocenę.
Tak samo rozumiemy rolę organizacji strażniczej. Naszym zadaniem nie jest tworzenie ochronnego parasola nad osobami pełniącymi funkcje publiczne, lecz obrona instytucji, procedur, prawa do niezależnej kontroli i jednakowych standardów wobec wszystkich.
Z tego względu Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów nie przystępuje do przedmiotowego apelu i nie wyraża poparcia dla jego obecnej treści.
Jednocześnie pozostajemy zdecydowanymi zwolennikami niezależności Rzecznika Praw Dziecka, ochrony dzieci przed przemocą oraz prawa Rzecznika do podejmowania przewidzianych prawem interwencji. Nie dostrzegamy sprzeczności pomiędzy ochroną niezależności RPD a oczekiwaniem, że sposób wykonywania jego kompetencji będzie podlegał kontroli prawa i niezależnego sądu.