Szkoła nie może być gorsetem. Sylwia Gregorczyk-Abram o edukacji, która widzi człowieka, a nie tylko paragrafy – spotkanie z kandydatką na urząd RPO w obszarze edukacji włączającej 8 lipca 2026

Anna Duniewicz

„Polski system edukacji zbyt często przypomina sztywny gorset, który zamiast wspierać rozwój, uwiera i krępuje. Dla wielu rodzin codziennością jest „zderzenie z systemem” – moment, w którym biurokratyczny mur staje się ważniejszy niż dobro dziecka” – mówiła  podczas zdalnego obywatelskiego wysłuchania w obszarze edukacji włączającej mec. Sylwia Gregorczyk-Abram. Zdaniem kandydatki na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich edukacja włączająca to nie techniczny problem logistyczny, ale fundament ludzkiej godności.

8 lipca 2026 r. o wyzwaniach i barierach w dostępie do edukacji uczniów i uczennic z niepełnosprawnościami, własnymi potrzebami edukacyjnymi i z grup narażonych na dyskryminację i wykluczenie rozmawiali z kandydatką na urząd RPO Anna Duniewicz, koordynatorka Inicjatywy „Nasz Rzecznik i Jan Gawroński (Klub Świadomej Młodzieży przy Fundacji Autism Team), koordynator naszego Zespołu Edukacja Włączająca. Na polski język migowy spotkanie tłumaczyli p. Marta Krynicka i p. Dominik Muskała z Centrum Kształcenia Języka Migowego przy Polskim Związku Głuchych, Oddział Łódzki.

 

Filtr doświadczenia

Mówiąc o edukacji włączającej, mec. Sylwia Gregorczyk-Abram odwołała się do swojego doświadczenia jako matki dziecka z niepełnosprawnością, która „osobiście przeszła przez piekło walki o podstawowe prawa w szkole publicznej”. To osobiste doświadczenie jest dla niej unikalnym filtrem, który pozwala lepiej dostrzec systemowe luki. Jako kandydatka na urząd RPO chciałaby, by Biuro Rzecznika dawało profesjonalne wsparcie także rodzicom, którzy w starciu z machiną państwową czują się często całkowicie osamotnieni.

 

O parapecie i gąbce – gdy „niedasię” wygrywa z logiką

Wymownym przykładem szkolnego imposybilizmu w relacji mecenas jest historia jej dziecka, które miało sensoryczną potrzebę stukania podczas lekcji w parapet. Rozwiązanie zaproponowane przez ekspertów, Magdę i Jerzego Okrzasów, było genialne w swej prostocie: wystarczyło obłożyć parapet gąbką, by wyciszyć dźwięk i pozwolić uczniowi funkcjonować w klasie. Szkoła jednak uznała to za barierę nie do przejścia.

„I to było niemożliwe. Ten przykład doskonale obrazuje brak zrozumienia i chęci do wychodzenia poza pewne schematy. On zostanie ze mną już chyba na zawsze”.

 

Edukacja włączająca to obowiązek, a nie akt łaski

Kandydatka na RPO przypomina, że Art. 24 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami nie jest opcjonalną wskazówką, ale wiążącym prawem. Edukacja włączająca musi przestać być traktowana jak „fanaberia” czy kłopotliwy dodatek do systemu. Wymaga to jednak radykalnego odejścia od modelu medycznego (naprawianie dziecka) na rzecz modelu społecznego (usuwanie barier).

  • Włączenie musi obejmować nie tylko niepełnosprawności, ale też neuroróżnorodność (ADHD, FAS) i doświadczenie migracji.
  • System musi przestać etykietować dzieci jako „niegrzeczne”, podczas gdy ich zachowanie często wynika z braku odpowiedniego wsparcia.
  • Niezbędne jest zerwanie z niskimi oczekiwaniami, które „podcinają skrzydła” uczniom już na progu szkoły.

 

Fikcja na papierze i pułapka „roszczeniowego rodzica”

Poważnym problemem obecnego systemu jest biurokratyczna fikcja w dokumentacji IPET, często tworzonej metodą „kopiuj-wklej”. Programy te bywają pustymi wydmuszkami, w których brakuje nawet poprawnego imienia dziecka, nie mówiąc o realnej strategii wsparcia. Rodzice, którzy mają odwagę upomnieć się o rzetelność, otrzymują łatkę konfliktowych” lub „roszczeniowych”.

System często reaguje agresywnie, stosując kontrole kuratorskie i groźby jako narzędzia dyscyplinowania opiekunów. Takie działania skłaniają rodziców do milczenia i akceptowania „półprawd” w obawie przed działaniami odwetowymi. Dla Sylwii Gregorczyk-Abram walka z tymi patologiami to priorytet – szkoła nie może być miejscem zastraszania obywatela.

 

RPO jako „bezpiecznik” przeciwko nienawiści

Rzecznik musi pełnić rolę aktywnego bezpiecznika w sytuacjach nagonki medialnej – mówiła mec. Gregorczyk-Abram. Obecnie mamy do czynienia z tworzeniem kolejnej „figury wroga”, wymierzonej w dzieci i młodzież uchodźczą z Ukrainy, co przypomina wcześniejsze ataki na społeczność LGBT czy kobiety. RPO musi stawiać czynny opór nienawiści, która zatruwa relacje rówieśnicze w szkolnych ławach.

Kandydatka podkreśla, że naruszanie praw jednej osoby to sprawa, która powinna interesować każdego z nas. Dlaczego to Twoja sprawa, obywatelu? Ponieważ sposób, w jaki traktujemy mniejszości, jest papierkiem lakmusowym jakości naszej demokracji.

 

Przymus bezpośredni – granica nienaruszalności cielesnej

Kandydatka zdecydowanie potępia siłowe unieruchamianie dzieci z neurotrudnościami i zapowiada nadzór nad stosowaniem środków przymusu bezpośredniego w placówkach oświatowych. Często są one nadużywane pod pretekstem „obrony koniecznej”, co w praktyce oznacza legalizację przemocy wobec najsłabszych.

Każda interwencja musi być poddana surowej ocenie pod kątem zasady proporcjonalności – mówiła kandydatka. Naruszanie integralności cielesnej dziecka to ostateczność, która nigdy nie może wynikać z wygody kadry czy braku kompetencji pedagogicznych. Godność ucznia jest wartością nadrzędną, której nie wolno poświęcać na ołtarzu „szkolnej dyscypliny”.

 

Urząd z „mocnymi plecami” i profesjonalnym orężem

Sylwia Gregorczyk-Abram widzi rolę RPO jako „legalnej tarczy” dla obywatela. Wykorzystując swoje doświadczenie procesowe przed ETPCz i TSUE, chce wyposażyć Biuro w realny narzędziownik: od litygacji strategicznej po interwencje w konkretnych szkołach. Rodzice i uczniowie muszą mieć poczucie, że za ich plecami stoi profesjonalna siła prawna, której system nie może zignorować.

 

Ważne myśli i cytaty:

  • Uważam, że system edukacji powinien tak funkcjonować, by pomieścił wszystkie potrzeby ucznia, a nie dostosowywał ucznia do systemu.
  • Edukacja włączająca nie jest jakąś łaską ani fanaberią, tylko jest po prostu realizacją artykułu 24 Konwencji. I tak też należy o tym mówić, z pozycji siły Konwencji.
  • Edukacja włączająca jest papierkiem lakmusowym jakości całego systemu edukacji. Jeżeli system nie jest w stanie zapewnić dobrej jakości edukacji, która uwzględnia potrzeby wszystkich osób i grup, to znaczy, że system nie działa.
  • W Polsce wciąż dominuje medyczny model niepełnosprawności. Mamy braki w diagnostyce m.in. FAS i ADHD. Jestem totalnie na pokładzie, żeby powalczyć o dzieci i młodzież z ADHD, ADD i FAS, które nie otrzymują wsparcia adekwatnego do potrzeb. Nie mają na przykład prawa do orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
  • Problemem jest nadużywanie środków przymusu bezpośredniego oraz fikcyjność Indywidualnych Programów Edukacyjno-Terapeutycznych (IPET).
  • Każdy rodzic dziecka, które ma orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, wie, ile tam potrafi po drodze kryć się fikcji i półprawd, na które niestety rodzic musi się godzić. Bo jak się nie będzie na nie godził, to będzie rodzicem roszczeniowym oraz konfliktowym.
  • Jako mama dziecka z niepełnosprawnością przetestowałam braki systemu edukacji na naszym przypadku. Znam problem castingów do szkół, gdy szkoły wybierają sobie dzieci „łatwiejsze”, a dzieci z łatką „niedostosowanych” i „niegrzecznych” są wypychane do różnych instytucji.
  • Opcji w dostępie do edukacji musi być wiele, w tym edukacja domowa dla dzieci i młodzieży, które tego potrzebują. Powinniśmy tak organizować naukę, by dla każdego było miejsce. To z pewnością wyzwanie dla systemu, żeby umieć dźwignąć te wszystkie opcje. Ale też to nasza wspólna odpowiedzialność jako państwa, żeby stworzyć wszystkim dzieciom i młodzieży warunki edukacji gwarantowane przez Konstytucję.
  • Chcę, żeby młodzież miała poczucie, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich jest też ich miejsce, że ich sprawy są dla mnie ważne.
  • Jeżeli trzeba byłoby dyskryminowane dziecko odprowadzić do szkoły, to ja je odprowadzę.
  • Biuro RPO powinno być instytucją widoczną, komunikatywną i aktywnie współpracującą z organizacjami pozarządowymi oraz młodzieżą.

 

Profil Kandydatki

Mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram podkreśla, że jej kariera zawodowa jest od lat nierozerwalnie związana z ochroną praw człowieka. Jej kompetencje opierają się na trzech filarach:

  1. Praktyka procesowa: Wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu postępowań przed sądami krajowymi, Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (ok. 100 prowadzonych spraw).
  2. Działalność Pro Bono i współpraca z organizacjami społecznymi: Współpraca z licznymi organizacjami (m.in. Helsińską Fundacja Praw Człowieka, Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę, Fundacją Robinson Crusoe). Kandydatka tworzyła też programy edukacyjne, takie jak „Tydzień Konstytucyjny”.
  3. Obrona praworządności: Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram współtworzyła Fundację Wolne Sądy i Komitet Obrony Sprawiedliwości, angażując się w walkę o niezależność sądownictwa.

 

Diagnoza systemu edukacji włączającej w Polsce

Podczas wysłuchania wskazano na szereg problemów i barier, które utrudniają lub uniemożliwiają realną inkluzję uczniów z własnymi potrzebami edukacyjnymi.

 

Bariery systemowe i mentalne

  • Model medyczny vs. społeczny: System wciąż koncentruje się na „naprawianiu” ucznia zamiast na dostosowywaniu otoczenia do jego potrzeb.
  • Niskie oczekiwania: Utrwalone krzywdzące stereotypy powodują, że od uczniów z niepełnosprawnościami oczekuje się mniej, co „podcina skrzydła” idei inkluzji.
  • Fikcja orzecznicza: Realizacja orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego często ma charakter formalny (odznaczanie punktów w tabelach), a nie rzeczywisty.

 

Problemy diagnostyczne i katalog niepełnosprawności

  • Luka w katalogu orzeczeń: Brak formalnego uznania FAS (alkoholowy zespół płodowy) oraz ADHD jako samodzielnych podstaw do wydania orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
  • Etykietowanie: Uczniowie z ADHD czy FAS są często zmuszani do korzystania z orzeczeń o zagrożeniu niedostosowaniem społecznym, co otwiera drogę do ich niesłusznego umieszczania w placówkach resocjalizacyjnych (MOW/MOS).
  • „Castingi” w szkołach: Praktyka wybierania przez placówki uczniów „łatwiejszych” i wypychania uczniów z trudniejszymi wyzwaniami rozwojowymi poza system ogólnodostępny.

 

Bezpieczeństwo i godność Ucznia

  • Przymus bezpośredni: Stosowanie siłowego unieruchamiania wobec dzieci z neurotrudnościami w szkołach i placówkach terapeutycznych.
  • Bariery sensoryczne: Częsty brak zrozumienia dla potrzeb sensorycznych uczniów i uczennic (np. uniemożliwianie prostych adaptacji, jak wyciszenie powierzchni, w którą stuka dziecko).
  • Odzieranie z godności: Przytoczono przypadek zmuszania rodziców do podpisywania oświadczeń o zgodzie za pomoc dziecku z niepełnosprawnością ruchową w toalecie, która miała ograniczać się do zmiany pampersa.

 

Kluczowe postulaty i priorytety działań

Kandydatka zarysowała konkretne obszary, w których Biuro RPO pod jej kierownictwem podjęłoby intensywne działania:

 

Obszar Planowane Działania / Postulaty
Prawodawstwo Monitorowanie i wzmacnianie argumentacji w celu włączenia FAS/ADHD do katalogu orzeczeń; wsparcie dla ustawowego obowiązku tworzenia samorządów uczniowskich w szkołach specjalnych.
Interwencje Skorzystanie z instrumentarium Rzecznika, by przeciwdziałać dyskryminacji i zastraszaniu „roszczeniowych” rodziców kuratorem; angażowanie się w sprawy o charakterze symbolicznym.
Edukacja Promowanie lekcji różnorodności, edukacji antyprzemocowej i antydyskryminacyjnej; szkolenia dla nauczycieli i kadry kierowniczej.
Standardy Wsparcie działań na rzecz zniesienie punktowej oceny zachowania na rzecz oceny opisowej; przyjrzenie się kwestiom statusu asystenta ucznia i asystenta międzykulturowego.
Dostępność Angażowanie się w temat dowozów uczniów z niepełnosprawnościami i specjalnymi potrzebami edukacyjnymi do szkół (definicja „najbliższej szkoły” jako placówki o właściwych kompetencjach, a nie tylko najbliższej w kontekście fizycznej odległości); zwrócenie uwagi na bariery sensoryczne w dostępie do edukacji.

Rola Rzecznika Praw Obywatelskich w wizji Kandydatki

Mec. Sylwia Gregorczyk-Abram definiuje urząd RPO jako aktywny podmiot w przestrzeni publicznej, a nie tylko organ reaktywny.

  1. Zasada subsydiarności i działania z urzędu: Rzecznik ma reagować tam, gdzie luki w systemie prowadzą do marginalizacji grup, oraz tam, gdzie trwa nagonka medialna na jakieś osoby i grupy (np. na osoby uchodźcze, społeczność LGBT+ czy inne mniejszości).
  2. Koalicje regionalne: Budowanie sieci współpracy z lokalnymi liderami, sołtys(k)ami i organizacjami pozarządowymi, by lepiej mapować i diagnozować problemy lokalne.
  3. Współpraca z Rzecznikiem Praw Dziecka: Możliwe podjęcie wspólnych badań socjologicznych nad kondycją edukacji i prawami dziecka.
  4. Komunikacja społeczna: Budowanie narracji, że naruszanie praw konkretnych osób (np. z niepełnosprawnościami) jest sprawą każdego obywatela. „Opowieść o prawach pojedynczego człowieka nigdy nie jest oderwana od całości”.

 

Kampanię na rzecz najwyższych standardów wyboru RPO wspiera Fundusz Obywatelski im. Ludwiki i Henryka Wujców.